no to teraz ja

nowa pieluszka jest śliczna i mięciutka. po pierwszym praniu trochę straciła na urodzie, ale o tym Kinga uprzedzała - kolory troche wyblakły i flanelka się zmechaciła.

jestem zachwycona krojem pieluszki - leży super zarówno na szczupłej dwulatce jak i na pulchnej 4-miesięcznej pannie. pupka w pieluszce wygląda bardzo zgrabnie, gumeczki fajnie się rozciągają i dopasowują. majstersztyk

co do chłonności - nie jest to jakaś super-chłonna pieluszka, raczej standardowa. używam jej w ciągu dnia przy młodszej i sprawdza się super. przy dwulatce jednak się nie sprawdziła - jeden większy sik i otulacz IV nie wytrzymał. ale przy mojej starszej córce wiele pieluszek już poległo

co do troczków - jakoś nie mogę się przekonać do tego rozwiązania. ponieważ pieluszka trochę stwardniała, zawiązywanie nie jest już takie proste jak na początku. poza tym obawiam się, że takie twardawe troczki mogą uwierać córkę, gdy leży na brzuszku. a już najbardziej przeraża mnie wizja zawiązywania troczków przy uciekającym maluchu, starsza miała taki etap, że nawet zwykłego pampka nie dała sobie założyć . ale przy nauce nocnikowania troczki to patent genialny.