Zależy, nieraz trafiają się kiepskie egzemplarze, zaciągnięte nitki, węzełki (przerwanych nitek nigdy nie miałam) i jest to standard niestety, ale często chusty są idealne lub z niewielkimi babolkami.
Do niektórych chust trzeba się bardzo przyłożyć (pomęczyć) pleść warkocze, wysiadywać, spać na nich i przede wszystkim dużo nosić. Twój Gira widocznie do takich chust należy.




Odpowiedz z cytatem












