mamy jedna z tych, na napy.
http://www.babykind.co.uk/econappi.htm
Generalnie to jest ok, ale bez przesady. Kieszonki Swaddlebees w sumie az tak wiele sie nie roznia od blueberry, zreszta, to jest ta sama firma. W srodku zamiast polarku jest welurowa wstawka z niebielonej bawelny, bardzo mila w dotyku. Minusem jej jest, ze przepuszcza wilgoc, jest mokra po prostu. Drugi minus to taki, ze plamy po kupie nie spieraja sie, nawet jak wypiore pieluche zaraz 'po'. Oczywiscie z czasem blakna
Teraz uzywamy wkladek polarowych do srodka, nie tyle by powstrzymac wilgoc, ale by ustrzec pieluche choc odrobine przed potencjalna kupa, bo choc stosujemy EC, to jest to ulubiona pielucha mojej corki do kup wlasnie
trzeci minus, w porownaniu z blueberry, to wykonczenie kieszonki, ze strony w ktorej wklada sie wkladke.
Wkladka jest taka sama jak w blueberry, z tym, ze zamiast mikrofibry jest welurowa, organiczna podobno, ale jest mniej chlonna.
Na poczatku nie moglam sie do tej kieszonki przekonac, bo przeciekala, troche czasu zabralo jej nabranie chlonnosci. Teraz sie lubimy, ale nie jest to moja ulubiona pielucha, i na pewno nie na noc.



Odpowiedz z cytatem











, ale na szczęście jestem zadowolona, bo bez wszelakich polarków jest dużo chłodniej latem. Mojej małej nie przeszkadza mokro, zresztą i tak często zmieniamy, więc problemu z tym nie ma. PUL dość miękki, wzorki prześliczne, bardzo ładnie się dopasowuje. Wkład długi jest b. chłonny w stosunku do grubości.