O dziwo nie Melkajale mama w jakiejś zielonej chuście. Dzidzia w białaj czapeczce. Tylko tyle wypatrzyłam, ale mama paradowała dokładnie pod moimi oknami
Pozdrawiam jeśli tu jesteś
skoro nie ja, to znaczy że nie jachociaż dzisiaj wracając z przedszkola byłam w zielonej Natce. Później - ale to już nie pod Twoim oknem tylko w tramwaju - jechałyśmy na starowiślną, na angielski - w czerwonej
![]()
Agnieszka - kobieta, żona, mama dwóch uroczych dziewczynekwww.melkaj.blogspot.com
mei tai-e, chusty kółkowe
Witajcie! To byłam na 100% jaSzczypiorek z zachustowanym Adasiem w Nati Amazonia. Na spacerki chodzę codziennie Norymberską i jeszcze nigdy nie spotkałam żadnej innej chustonoszki! Gdzie się chowacie? Ale mi sprawiło radość przypadkowe znalezienie tego postu, bo to na pewno JA
Serdecznie witam!
No nie!
Jak to się dzieje, że jesteście tu gdzie ja, tyle że ja nikogo nie widziałam w chuście. Widziałam Melkaj, ale nie z chustą i nie na spacerze![]()
Nie wpisuję się w profil ideologiczny statystycznej chustomatki.
Agnieszka - kobieta, żona, mama dwóch uroczych dziewczynekwww.melkaj.blogspot.com
mei tai-e, chusty kółkowe
No to chyba przyjdzie mi zmienić trasę spaceru - ja to na Ruczaju tylko dwa razy Melkaj spotkałam a ciągle się dowiaduję, że strasznie dużo nas tutaj![]()
Certyfikowany Doradca Noszenia ClauWi® - konsultacje, warsztaty, pogadanki www.pasiata.pl
Tosia 20.10.2008, Wojcieszek 30.03.2011