-
Chustofanka
Oczywiście na początku bardzo dziękuję za możliwość testowania!
Troszkę spóźniona opinia, ale jakoś byłam przekonana, że już ją napisałam
A teraz nie wiem od czego zacząć?... No wszystko mi się podobało! (Żałuję tylko, że nie mam zdjęcia jak nam się podobało
)
Testowałam nosidło mniejsze i tak:
- Panel – dwustronny, a wykonanie po prostu bomba! powala na kolana! Wszystko staranne i dokładne, widać że włożono wiele pracy i serca w szycie. Rozmiarowo na moją małą prawie 9kg i wzrostowo noszącą ubranka 74-80cm w sam raz. Tkanina mięciutka, delikatna i dość cienka, co dla mnie było dużym plusem jak w domu chciałam nosić, nie było nam w niej za gorąco, a jednocześnie trwała, bo nie jestem pierwszą testującą a po mietku nie widać śladów użytkowania. Dziecię też ładnie wpadało, choć nie było moich ulubionych zakładek na pupcię (to chyba jedyne co bardzo lubię, a nie było). No i małżowi się podobał, bo stwierdził: „O jaki ciekawy!”
- Pasy – szerokość jak dla mnie w sam raz i długość również, nic się nie majtało za długiego, nic się nie wrzynało i wpijało, nic się nie zsuwało. Dobrze trzymały moje słodkie 9kg, nie luzowały się, nie czułam słodkiego ciężarku, bardzo wygodne. Wykonane ze sztruksu w delikatne prążki bardzo milutkiego i super się wiążącego, małe bezproblemowe supełki. Górny pas wykończony ściegiem ozdobnym – fajny pomysł na rozróżnienie, jednak przy noszeniu przodem nie za bardzo przydatny, bo nie czuć ściegu za bardzo (może mam zgrubiałe paluchy i nie czułam, nie wiem
), za to przy noszeniu na plecach-super! Zwłaszcza dla takiego roztrzepańca jak ja, co to czasem odwiązuje a nie zastanowi się dobrze co
Ładnie się układały, nie zsuwały. Wypełnienie pasów jak najbardziej w porządku, choć nie wiem jak by było z cięższym maluchem czy nie wolałabym bardziej? (Starszego nie namówiłam na noszenie, więc nie wiem jak to by było
)
- Gadżety – saszetka na drobiazgi, w sumie fajna sprawa, choć nie użyłam jej ani razu
jakoś nie pamiętałam o niej, zawsze za późno przypomniałam sobie
jak człowiek nie przyzwyczajony, że ma takie rarytasy, to i nie pamięta o nich;D w każdym bądź razie fajny patent! Kapturek przez nas też nie użyty, bo w sumie panel fajnie sztywny w okolicy główki, a jak mała zasnęła i wtuliła we mnie, to nie było potrzeby, zresztą mam wrażenie, że ona nie przepada za kapturkami
fajnie, że można odpiąć kapturek i że nie jest za gruby, choć IMO trochę nie bardzo kolorystycznie do tej tkaniny aborygeńskiej pasuje, za to fajnie, że można go odpiąć/dopiąć jak co komu pasuje, ale szkoda, że nie ma szlufek na pasach na troczki od kapturka…
To tak na szybko jak się mi coś przypomni, to na pewno napiszę!
Jestem nadal pod wrażeniem mietka, bo bardzo fajnie mi się nosiło! A jak tylko będę dysponować większą kaską, to się zgłoszę po swojego
Nosidło dostaje od nas najwyższą notę z najwyższych!
Aga, mama dwóch skarbów
W (maj 2008) i
H (luty 2010)
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum