Dziś oddaliśmy nosidło testowe z Kurą (ulubiona część MT mojego Szyma -"ko ko", a najbardziej chyba podobało mu się oko ) i piszę na świeżo , coby potem nie zapomnieć się wpisać. Nosidło jest pięknie uszyte (kocham aplikacje z motylami!!!), usztywnione tam gdzie trzeba i mięciutkie, nigdzie nie wrzyna się noszącemu ani noszonemu. Panel jednak na Szymcia ciut za duży (20miesięcy 11kg, ubranka na 86), bo za bardzo się w nim "chował". Na plecach nosiło mi się cudownie. Gorzej było z przodu, bo ja z tych szerokobiodrzastych a przy takim dużym dzieciaczku to musiałam się wiązać dosyć nisko, wskutek czego pasy biodrowe były ciut przykrótkie, tzn zawiązałam się ale lepiej dla mnie by było mieć jeszcze z 10 cm z każdej strony. Nosiliśmy się w domu, na kurtkę z przodu pewnie bym się wcale nie zawiązała.
A tu fotki, nie najlepszej jakości...



dziękujemy bardzo za możliwość testowania