-
Chustofanka
Dostałam do testowania większy MT. Ja mam 156 wzrostu, noszę xs, więc jestem bardzo drobna. Córka 21mcy, 8kg, 74cm. Bałam się, że MT może być za duży, ale był w sam raz, dobrze podpierał nóżki, z pewnością długo będzie jeszcze pasować. Pasy dobrze wypełnione, dla mnie były za długie, ale to nie problem. Wygodnie się zakładało, córka dobrze wpadała pupą. W innym MT miałam problem ze zsuwającymi się pasami z ramion, tutaj wszystko dobrze leżało. Głównie z przodu nosiłam. Niestety na plecach nosiłam tylko pół godziny, bo córka się buntuje. Zaliczyłyśmy spacer, więc mimo grubszych ubrań było nam wygodnie. Ogromnym plusem jest zagłówek, bez trudnu podtrzymywał głowę śpiącego dziecka. Jest cudowny, świetnie wykonany. Hafty i zdobienia są śliczne, mnie urzekła strona motylkowa. Niestety nie zrobiłam żadnego zdjęcia, czego bardzo żałuję.
Mogę wymienić tylko jedną wadę jaką znalazłam: cena
-
Chustofanka
Testowałam mniejsze MT na Synku (ok. 9 kg żywej wagi, rok). Podczas testów Młody był cały czas chory, więc nosiliśmy się wyłącznie po domu i z przodu. Synek chętnie w nim siedział i zasypiał też bez problemu.
O bardzo dokładnym wykonaniu i walorach estetycznych nosidełka wiele już napisano, choć ja osobiście ostatnio za niebieskim nie przepadam. Mój M. był za to zachwycony i do tej pory dopytuje, gdzie można takie kupić i ile by to kosztowało
. Mam porównanie tylko z chustami a z nosideł z Bondolino i mietek podbił moje serce
.
Przede wszystkim jest możliwość lepszej regulacji w pasie, niż przy rzepie, a przy dwóch osobach noszących o bardzo różnych posturach było nam tak samo wygodnie. Pasy są dobrze wypełnione, choć dla mnie te ramienne są za długie (mogłam się nimi opasać 3 razy). Nosidełko ładnie się układa, jest bardzo zgrabne. Szerokość panela dla nas była w sam raz, ale nosidełko było ciut za wysokie. To był w zasadzie jedyny mankament, bo Synek z tego powodu miał utrudnione wyciągnięcie łapek górą. Dodatkowo pasy ramienne są wszyte bardzo blisko siebie. Wprawdzie mnie nie obtarły, ale nie wiem, jakby było na dłuższą metę.
Jednak te drobne wady nie przesłaniają faktu, że mietek jest naprawdę świetny, odejmuje dzieciom kilogramów a osoby noszące chyba wyszczupla
-
Chustomanka
-
Chustomanka
Testy mniejszego MT zakończone.
Niestety nie trwały one w naszym przypadku długo, bo Gałganka po domu nie chce się nosić, a na dwór pod kurtkę tylko w chuście mi się mieści tak, żeby było komfortowo.
Zacznę od tego, że na powalił mnie kolor sztruksu. Na zdjęciach wyglądał zupełnie inaczej. Łezka mi się w oku zakręciła bo identyczny kolor miały moje ukochane, zanoszone na śmierć sztruksy z czasów ogólniaka 
Strona z drzewkiem zdecydowanie na tak, strona z kwiatkami mi się nie podobała. Ale moja koleżanka uważała odwrotnie 
Wygodne, mięciutkie, śliczne. Wykonane naprawdę perfekcyjnie.
Podobała mi się długość pasa biodrowego, nie podobała długość pasów naramiennych.
Pasy naramienne mogłyby być bardziej wypełnione, bo chociaż ciężar nie taki znów duży (9,5 kg) to odczuwałam je bardziej niż w ergonomiku. Ale może to taki urok MT?
Wolałabym też niższy kołnierz.
Poza tym bardzo podobało się Gałgance. Strasznie przeżywała i kwiatki i drzewo. Drzewo jednakże oglądała i macała dłużej 
Zdjęcia w akcji brak bo fotografa żadnego akurat pod ręką nie było.
Mam natomiast zdjęcie z macania i przymierzania. Mała siedziała sobie i mówiła pod nosem "mej taj pati" z taką fajną intonacją 
Generalnie gdybym miała kiedyś kupić MT to z drobnymi poprawkami, padło by na to.
Dziękuję za możliwość testowania.
Gałganka

31.10.2011
-
Chustomanka
-
Chusteryczka
-
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum