A czy ma ktoś ergo szyte przez Alcię?szukam informacji, już wiem, że MT są suuuuper
![]()
A ergo?
A czy ma ktoś ergo szyte przez Alcię?szukam informacji, już wiem, że MT są suuuuper
![]()
A ergo?
Miszka 30.03.2012r.i Miko 19.02.2015r.
dziękuję za opinie po testach, dla zainteresowanych:
mniejsze wylosowała: madzia.witkowska
większe wylosowała: Meppel
Mama Kai (11.2004) i Leny (06.2007)
Nosidełka MT: www.pathi.pl , wszystkie fotki moich MT tutaj: https://picasaweb.google.com/alciaa/MeiTaiMojeWyroby Funpage: https://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl <--- POLUB, PROSZĘ.. .
Skoro jako pierwsi testowaliśmy większe MT Pathi w nowej turze to nie wypada, żeby ktoś nas wyprzedził w recenzjach
A zatem do dzieła. Pierwsze wrażenie: pięknie wykończenie - mam dwie lewe ręce do szycia, więc zachwycały mnie ozdobne ściegi, misternie poukładane tkaniny na kurce - nic się nie strzępi, wszystko porządnie doszyte. Samo nosidło solidne, wypełnienia nie przerażają grubością, a jednak spełniają swoją funkcję. Pierwsze motanie w moim wykonaniu nie wyszło idealnieale odbyło się bez większych problemów. Zawiązane trzymało świetnie - myślę, że to zasługa sztruksu, choć nie jestem fanką tego materiału
Niestety, ze względu na chorobę moją i Młodego nie mogliśmy wyjść na spacer, ponosiliśmy trochę po domu, a i to - przyznaję z przykrością nie trwało długo, bo Młodemu cierpliwość się skończyła
(dom to nie spacer, niestety).
Obawiałam się, że MT będzie już na niego za małe (Krzyś kończy wkrótce 19 m-cy), lecz było w sam raz i myślę, że jeszcze długo może posłużyć (dlatego znów zacznę intensywnie myśleć o własnym egzemplarzu) Pasy okazały się na mnie za długie, ale rozumiem, że to konieczność przy testowym egzemplarzu. Miałam też wrażenie, że zagłówek raczej przeszkadzał niż pomagał Młodemu (chyba trudniej byłoby mu podziwiać krajobrazy
) Krzyś nie z tych zasypiających na spacerach, więc zagłówek i tak byłby zagięty jak kołnierzyk
Podoba mi się za to pomysł z wyprofilowanym panelem, dzięki temu nie miałam wrażenia, że gdzieś jest nadmiar materiału, albo że marszczy się pod nóżkami Młodego.
Ogólnie - bardzo pozytywne wrażenia, solidne wykonanie i przemyślane rozwiązania (np. to, o czym wspomina Magda w pierwszej opinii tego wątku, że wypełnienie nie zaczyna się od razu przy panelu, przez co łatwiej manewrować pasami). Przykro mi tylko, że nie mogłam wypróbować go na dłuższych dystansach
Dziękuję za możliwość testowania
I wiązanie nieidealne, ale wyraz zadowolenia na twarzy Młodego - bezcenny
![]()
Ostatnio edytowane przez Apulina ; 18-10-2012 o 23:50 Powód: more info
Czas na nas, chociaż dzisiaj pożegnałyśmy nosidło to już tęsknimyOd początku, więc mimo mojego ogromnego brzucha nie miałam problemu z zainstalowaniem nosidła. Nosiło nam się fantastycznie, nie odczuwałam ciężaru. Mała waży teraz jakieś 11 kg, w chuście niestety po pół godzinie, moje plecy dostawały w kość a tu zaskoczenie po godzinnym spacerze bolały mnie tylko nogi
Minusem było to, że pupa mojej małej nie chciała ładnie wpaść, ale to pewnie kwestia tego, że pas biodrowy miałam zawiązany pod ogromnym brzuchem
. Jak dla mnie brakowało również kapturka no i najważniejsze ja wykańczałam wiązanie tybetanem i tu odrobinę przeszkadzało mi dość grube wypełnienie pasów naramiennych.
Ach najgorsze jednak okazało się to, że mój M nie dał się przekonać do noszenia. Owszem włożył małą na plecy w nosidle, ale na chwilę i kazał sobie ją ściągać bo woli nosić ja na rękachno ale on zawsze opornie podchodził do noszenia
Ja szczerze polecam i gdybym rozważała zakup nosidła to było by u mnie brane pod uwagę na pierwszym miejscu. A i bardziej podobała nam się strona motylkowa
Dziękujemy za możliwość testowania
![]()
Aga, mama Lenki 21.06.11 i Zuzanki 15.12.12
BArdzo dziękuję za szczegółowe opinie. I za piękne fotki
Pozdrawiam![]()
Mama Kai (11.2004) i Leny (06.2007)
Nosidełka MT: www.pathi.pl , wszystkie fotki moich MT tutaj: https://picasaweb.google.com/alciaa/MeiTaiMojeWyroby Funpage: https://www.facebook.com/pages/Pathi-noside%C5%82ka-azjatyckie-Mei-Tai/143627059026080?ref=hl <--- POLUB, PROSZĘ.. .
Odesłałam dziś dalej w świat mniejszego MT, śpieszę z recenzją.
MT jest śliczny, świetnie wykończony, aplikacje i te ozdobne przeszycia pasów nawet mojego niemotającego męża (on jest w manduca-team) zauroczyły.
Bardzo podoba mi się ten sztruks, z którego jest wykonane nosidło - było mięciutko ale i czepliwie, nic mi się nie ślizgalo.
Nosiliśmy się na średnich dystansach, kilka ok godzinnych spacerów. Było bardzo przyjemnie, zupełnie inny komfort niż w manducy, z którą ja się nie dogadałam. Robiło się nieprzyjemnie gdy młody zasypiał, jakby mu kto kilka kamieni w kieszenie dorzucił, a mi drętwiały ramiona. Przez tą czepliwość sztruksu nie potrafiłam dociągnąć pasów, no ale to raczej kwestia wprawy.
Gdy nie spał - było świetnie. Lepiej nosi mi się tylko w plecaku z koszulką, ale że tego nie da się zamotać na kurtce...
Jedno co mi do głowy przyszło już przy pierwszym motaniu, to że na wypełnionej części pasów, tak mniej więcej pod obojczykami, przydałyby się jakieś znaczniki, dzięki którym widziałbym, że oba pasy są równo naciągnięte (i wtedy te znaczniki byłyby na jednej wysokości). A przyznam szczerze, że miałam z tym problem i za każdym razem musiałam dociągać jeden pas.
Bardzo dziękuję za możliwość testowania![]()
Mieliśmy okazję testować większego MT. Pierwsze wrażenie po otwarciu przesyłki - cudeńko - super uszyte, milutkie (ślubny nie chciał uwierzyć, że to nie było w fabryce robione)
4,5 letnia córka od razu chciała, żeby ją ponosić (a ona nie-chustowa). Szkoda, że z niej 18,5 kg klocek, bo może bym spróbowała.
Jeremiś to chyba jeden z najmłodszych testerów wiekszego MT, bo mimo swoich niespełna 8 miesięcy nosi ubranka 80/86 i waży 12 kg.
Był bardzo zainteresowany przesyłką
W MT odważyłam się wrzucić go na plecy - poszło bezproblemowo, ale fotek nie będzie, bo jak mi zaczął wyrywac włosy, to zaraz po zawiązaniu - odwiązywałam
Ponosilismy sie trochę z przodu. Nie wiem czy wszystkie dzieci tak maja, ale mój maluch strasznie się wykręca jak ma wolne rączki, więc noszenie go z podwiniętym panelem nie wchodziło w grę.
Tu fotki z samowyzwalacza (nie patrzcie na moje minki - idiotycznie wyszłam, a tym bardziej na moje potargane włosy przez Jeremiśka)
Nosilismy się jedynie trochę w domu, bo była paskudna pogoda.
Teraz część zasadnicza - recenzja
Bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie wykonanie, do uszycia wykorzystano bardzo milutki sztruks - który dobrze się wiążę i nie sprawia problemów przy rozwiązywaniu. Nosidło jest dość ciepłe, więc super nadaje się na chłodniejsze dni - na dłuższe noszenie w domu raczej się nie sprawdzi - my po 20 minutach byliśmy mokrzy (chyba, że to nasza taka uroda).
MT fajnie rozkłada ciężar - mój kręgosłup nie odczuł praktycznie noszenie 12 kg! Długośc pasów jest optymalna - jak widac po fotkach - do chudzunek nie należę, a bez problemu się zawiązałam i jeszcze co nieco dyndało
Mam kilka uwag odnośnie pasów naramiennych. O ile nosząc z przodu pasy sprawdziły się doskonale, to już podczas przełożenia na plecy nie było za fajnie. Pasy naramienne mi zjeżdżały z ramion, a jak udało się je w miarę spacyfikowac, to sporo odstawały poza ramiona, co wyglądało mało estetycznie. Do tego przy ruchach ramion zaczynały mi się ześlizgiwać... Żeby dobrze leżały - musiałabym z przodu wiązac się na krzyż... Nie miałam jak zrobic zdjęć, bo mnie strasznie synek za włosy targał i nie dawałam rady
I nie wiem czy te zjeżdżające pasy naramienne i ich ułożenie to "zasługa" moich ramion...
Wg mnie MT był dla mojego Jeremisia w sam raz, tzn. dołki podkolanowe zaczynały się tuż za końcami panela/panelu (?) (trzeba było tylko pilnowac by idealnie równo go przykryc MT). Ciężko było mi uzyskać efekt wpadnięcia pupki (może byłoby to łatwiejsze, gdyby panel był minimalnie wyprofilowany?)
Dziękuję za możliwośc testowania.
Ostatnio edytowane przez mata ; 11-11-2012 o 00:42
Dobrochna 19.06.2008 i Jeremi 07.03.2012
w wolnych chwilach siedzę między włóczką a szydełkiem