Dziś nosiłyśmy się z Olą w testowym mniejszym MT. Dawno już w mietkach nie nosiłam, ale ten przypomniał mi, co w nich jest takiego superowego - czułość chusty i wygodę nosidła. Przyznam, że wiązanie mietka to małe miki, a i łatwo dopasowuje się do siebie i dziecka.
MT Pathi jest bardzo starannie uszyty - jako osoba szyjąca potrafię docenić proste szwy i nieskazitelne aplikacje. Wzór, jak najbardziej na plus - ładne połączenie kolorów morskiego z beżowym.
Wiązanie, jak już wspomniałam, bezproblemowe, tylko pasy naramienne, jak dla mnie, za długie. Zwężany po środku panel daje ten plus, że latem jest większy przewiew i dziecko się nie przegrzewa (a dziś mieliśmy 27 stopni!) Troszkę przeszkadzały Oli pasy na wysokości jej oczu, ale jak zasnęła, to nie było problemu. Może jest troszkę za długi po prostu dla niej. Nosiłyśmy się ponad godzinę i było mi bardzo wygodnie.
Fajnie, że jest w komplecie dodatkowy, odpinany kapturek oraz saszetka przypinana do pasa biodrowego.
Dziękuję za możliwość testowania - mogę potwierdzić, że MT Pathi to fajne mietki.