muszę przyznać, że z ciekawością oczekiwałam na R&R z racji wzornictwa właśnie, coby wyjść w nim na moją wioskę i się polansować, bo i tak za miejscowego dziwaka w szmatach robię, a tu w dodatku czachy na placach
ale ku memu zaskoczeniu, dotarł do nas model nosidła, już nieco mniej rzucający się w oczy:
ale porównywalnie milutki i po prostu inny
bardzo fajnie opakowane:
składa się w rulonik-kosteczkę i zajmuje naprawdę niewiele miejsca. ja osobiście uwielbiam takie zgrzebne, jutowe, konopne, lniane rzeczy
i fotka z przyszłym wkładem
a teraz o noszeniu: nosidło jest przelekkie! co jest niewątpliwym plusem. rozmiarowo dla nas okazało się idealne, mała ma teraz 10 miesięcy, waży ok. 9 kilo, mierzy ok. 78-80 cm. nosiłam na plecach, nie miałam problemów z zakładaniem, a wyciągałam małą i wkładałam ponownie podczas spacerków. nie używałyśmy kapturka.
wzór rzucał się w oczy z bliska i naprawdę zainteresowanym, np. fajnemu panu w czarnej, skórzanej odzieży i w glanach![]()
minusy znalazłam dwa: pas biodrowy, do którego mała wpadała, bez względu jak mocno go dociągałam do ciała. pierwszy raz miałam wrażenie, że mała mi z nosidła wypadniedrugi minus, ale już natury estetycznej, to kiepskie - moim zdaniem - rozwiązanie chestbelta, który "marszczy" pasy naramienne:
myślę, że przy dłuższym użytkowaniu może to wpłynąć na kształt tychże.
podsumowując: bardzo fajne, lekkie, zabawne nosidło dla maluchów
Aniu, dziękujemy za możliwość testowania![]()






Odpowiedz z cytatem






