Pokaż wyniki od 1 do 20 z 45

Wątek: pielucha zdjeta

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka Awatar IwontaG
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Sandomierz
    Posty
    2,357

    Domyślnie

    Magda to super dla Marysi.
    Kurde ja podczytuję wątek i też się zastanawiam jak małą odpieluchowac. Za nic na świecie nie chce usiąśc na nocniku ani na kibelku, próbowałam jej zdjąc pieluchę to przestawała sikac, tzn. zaczynała sikac i jak poczuła mokro to wstrzymywała, za chwilkę znowu popuściła i znowu wstrzymała, jak ma założoną pieluchę i się zsika to zaraz woła żeby ją przebrac, więc czai o co biega, ale nocnik omija szerokim łukiem.

  2. #2
    Chustopróchno Awatar natala
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Londyn
    Posty
    11,975

    Domyślnie

    ja zapomnialam napisac, ze do naszych problemow z odpieluchowaniem trzeba dodac dywany... one sa, jak to w angielskim domu na ogol bywa - przybite do podlogi nie moge puscic mlodego z golym tylkiem i niech sobie lata i podsikuje, bo tego potem nie mam jak wyczyscic. jedyne miejsca bez dywanow to kuchnia i lazienka, ale ile go tam moge trzymac

    Magda - gratulacje dla dzieciecia, moze to poczatek konca pieluchy jest?
    natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
    Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster

  3. #3
    Chustoguru Awatar lynette
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    6,774

    Domyślnie

    Słuchajcie, ja odpadam, nie mam już siły. Młody leje w gacie, nawet jak 3 sekundy wcześniej go posadzę na nocniku. Z gołym tyłkiem go puścić nie mogę, bo bańki miał stawiane i nie chcę, żeby go tam podwiewało. Ma same spodnie na tyłku. Siku, kupa wszystko w gacie. Ja mam dość. Chyba mu pampki będę zakładać, dopóki sam ich nie znienawidzi.
    Mikołaj 2001, Wojtek 2004, Adam 2007

  4. #4
    Chustomanka Awatar ewinka
    Dołączył
    Aug 2009
    Posty
    691

    Domyślnie

    Tusia w pewnym momencie tak załatwiła nam dywan (nie za duży, jedyny, leżący na środku pokoju), że śmierdziało mi w mieszkaniu jak na Dworcu Centralnym w stolycy i musieliśmy dywan oddać do pralni.
    Na szczęście od bardzo dawna ma coś takiego, że nie sika nam na łóżka - nie wiem, skąd jej się to wzięło, ale często był to dla nas sygnał, gdy schodziła nagle z sofy w samym środku zabawy - zawsze sadzana wtedy robiła siku

    Ale o ile w wakacje mieliśmy zupełnie suche dni (max jedna wpadka), tak teraz jest strasznie Ledwo zaczęła wołać "ee" i znów przestała komunikować, nie zawsze daje się sadzać, albo siedzi, nie robi nic, a po zejściu sika w majty - długo chodziła w samych majtkach, ale jak zaczęły się notoryczne powodzie, załamałam się (głównie smrodem) i wkładam tetrę do majtek - przewijamy się od razu, ale małej w ogóle mokro nie przeszkadza. Choć czasem woła "ee" po fakcie.

    No ale na szczęście kupa zawsze w nocniku

    Staram się o tym nie myśleć za wiele, tylko robić swoje i czekam na lepsze czasy.

  5. #5
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Beskid Niski
    Posty
    5,355

    Domyślnie

    magda, gratuluję spektakularny ten pierwszy raz marii (bieg po schodach do nocnika, to musiało być piękne!)

    u nas lipa. janka sika tam, gdzie stoi. po wszystkim każe sobie zdjąć majtki i pokazuje, gdzie wytrzeć podłogę. ale też nie jestem konsekwentna w niezakładaniu pieluchy: weekend był wyjściowy w związku z licznymi atrakcjami urodzinowymi, dzisiaj prawie cały dzień w domu na wsi licho ogrzewanym. no i nie wiem, czy jej nie mącę w głowie raz wkładając pieluchę, raz same majtki
    [szukam usilnie czegoś pozytywnego] częściej na nocnik siada. ale wciąż nic w nim nie zostawia
    2007, 2009, 2016

  6. #6
    Chustofanka Awatar brassika
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    Myślenice
    Posty
    243

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez lynette Zobacz posta
    Słuchajcie, ja odpadam, nie mam już siły. Młody leje w gacie, nawet jak 3 sekundy wcześniej go posadzę na nocniku. Z gołym tyłkiem go puścić nie mogę, bo bańki miał stawiane i nie chcę, żeby go tam podwiewało. Ma same spodnie na tyłku. Siku, kupa wszystko w gacie. Ja mam dość. Chyba mu pampki będę zakładać, dopóki sam ich nie znienawidzi.
    Lynette, to możne poczekaj i na razie zakładaj te pamperony, aż troszkę się młode podleczy...
    My okresie biegania małego jako ekshibek zakładaliśmy jakieś dłuższe bluzeczki i koszulki, żeby dupinę zakryły i do tego podkolanówki Żałowałam wtedy, że nie jest dziewczynką , bo można by wtedy kieckę... W domu trochę mocniej grzaliśmy, zeby było jakieś 23-24 stopnie (normalnie mamy ok. 21)

    Trzymam kciuki za wszyskich walczących
    Piotruś, 29.10.2007r
    "bezdotykowa to jest myjnia samochodowa a nie rodzicielstwo"
    http://ogrodek.fotolog.pl/

  7. #7
    lalunia
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nadalskądinądznikąd
    Posty
    6,343

    Domyślnie

    ha ha tra la la
    moje dziecię od tamtego czasu robi 100% w nocnik
    nie wiem o co chodzi?przecież niedawno jeszcze omijała nocnik szerokim łukiem i lała gdzie popadnie.
    mamy od wczoraj dwa nocniki,na górze i dole żeby ze schodów kiedyś nie zleciała biegnąc siusiu i rano tylko przypominam jej o nich.a ona za każdym razem korzysta z któregoś z nich,raz popuściła ciutkę idąc siku,ale wstrzymała i siadła na nocnik i tam zrobiła.
    chyba trafiliśmy w moment kiedy jest gotowa (i ja zresztą,bo konsekwentnie nie nakładamy pieluchy ani majtek-jest tylko bluzka,szmizjerka i getry ze skarpetami,no i łażę za nią i obserwuję).
    normalnie szok i duma na raz
    w końcu mogę obfocić stos pieluch bo wszystkie w szufladzie

  8. #8
    Chustomanka Awatar pulcheria
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Zabrze
    Posty
    587

    Domyślnie

    Brawo Magda i Marysia
    U nas dół, ale jest chora, więc się nie spinam
    Ania, mama Jaśka (26.08.04), Zuzi (14.03.08), Jagódki (18.04.16) i Józia (31.01.19)

  9. #9
    lalunia
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nadalskądinądznikąd
    Posty
    6,343

    Domyślnie

    a no własnie, jak olaliśmy sprawę z zasikiwaniem kanap (a tego balismy się najbardziej) i po prostu zdjęliśmy jej pieluchę z nastawieniem "co będzie to będzie" to się udało i to tak spektakularnie
    jestem zaskoczona umiejętnościami własnego dziecka,chyba w nią nie wierzyłam i z lekka mi wstyd

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •