widziałam takiego na żywo
byliśmy na węgrzech i kobitka tam miała w sklepie na sobie to dzieło
a w nim syneczka
nie wiedziałam jeszcze wtedy jak to się nazywa i co to dokładnie
dopiero niedawno ktoś rzucił linkiem na innym forum
i mi się skojarzyło
pamiętam że wtedy byłyśmy z olusią_a z dziećmi w chustach
i strasznie tej pani współczułyśmy bo
to nosidło cale takie jakieś naciągnięte było
dziecko wisiało nisko, mało stabilnie,
poły nie przylegały dobrze do dziecka
no generalnie nie wywarło na nas dobrego wrażenia
ale cieszyłyśmy się że wogóle jakaś chusta na węgrzech się dała namierzyć![]()




Odpowiedz z cytatem