Te dyndające nóżki mogą się w nocy przyśnić
4 lata temu też miałam wisiadło, ba nawet 2 ale dziecko szybko zweryfikowało jakość ustrojstwa. Zresztą nam też było mega niewygodnie.
Te dyndające nóżki mogą się w nocy przyśnić
4 lata temu też miałam wisiadło, ba nawet 2 ale dziecko szybko zweryfikowało jakość ustrojstwa. Zresztą nam też było mega niewygodnie.
Dzisiaj na Jarmarku matka nosiła w BabyBjorn przodem do świata![]()
Kurde a ja nie potrafie podejść i powiedzieć, że żle robi a doradcą jestem![]()
nemhain to chyba normalne,że nie potrafisz podejść, trudno się obcym mówi jak mają postępować ze swoimi dziećmi, choć ciśnienie skacze ostro...
wiecie co czasem ja robie
- proszę o podanie imienia i nazwiska rehabilitanta lub ortopedy którym się podpierają ci producenci wisiadeł.. zazwyczaj milczą bo takich często nie mają a oni zwyczajnie kłamią..tylko niewielu rodziców pewnie sprawdza tych ich specjalistów.
Aga-mama Ani (2004) oraz Franka (2006)
Doula, od 2007 roku instruktorka noszenia w chuście, Certyfikowana doradczyni Die Trageschule® Dresden warsztaty i indywidualne konsultacje chustowe www.kanga.com.pl
Słuchajcie, a jakby tak do wszystkich z listy "Ofert kupna" na Allegro porozsyłać maile z ostrzeżeniem (np. wkleić tekst z ulotki KK anty-wisiadłowej), zalinkować odcinek DDTVN w którym Zawitkowski odradzał stosowanie tego badziewia i stronę Klubu Kangura...? albo cuś...?
Może ktoś, kto to przeczyta, trzy razy się zastanowi zanim tego g**** użyje...? Albo chociaż zakiełkuje w nim ziarno wątpliwości........![]()
![]()
![]()
Kasia, mama Majki (30.04.2009), doradca po kursie podstawowym Die Trageschule®
w w w . p r z y t u l m n i e m a m o . p l
http://edu-mata.blogspot.com/
https://www.facebook.com/EduMatablogspotcom/
Syn Pierwszy - 06.2007 r.
Syn Drugi - 10.2008 r.
Córka Pierwsza - 03.2014 r.
Córka Druga - 04.2018
to przecież zwykła tania tandeta z Chin, masakra a nieświadomi ludzie kupują jak świeże bułki! Ja niestety najczęściej widuję maluchy w takich właśnie pajacach jak ten, raz widziałam maluszka w Kari Me. Kiedyś mało nie padłam na widok mamy niosącej w wisiadle maluszka bez zapiętych szelek, przytrzymując plecki ręką!!
Zastanawiałam się ostatnio nas własną reakcję ( gdybym i ja nosiła w wisiadełku) gdyby ktoś zwrócił mi uwagę (jakaś chusto-mama). Na pewno najpierw bym się uniosła dumą, ale jestem pewna, że bym tego nie zignorowała. Reakcje ludzi mogą być różne, ale myślę, że zwrócenie uwagi nas nic nie kosztuje (najtrudniejszy pierwszy krok). Ja jestem nieśmiała i taki trening byłby super ćwiczeniem nad pokonywaniem barierByłoby super podzielić się wrażeniami
![]()
Beata, mama Zosi (15.02.2009) i Mikolaja (6.01.2011), żona Łukasza
Okropieństwo. Przodem do świata, na biodrze. Bomba... ale raczej atomowa.Zagrzmijcie niebiosa!!