Pocieszcie mnie:/
oczekuję dziecka, w lipcu. mam bogaty plan nie dać się reklamom, wygodnictwu(?) i przede wszystkim dać Małej to co mogę najlepsze.
Mam zamiar po szpitalu używac pieluch wielorazowych- od razu- co by nawet mnie nie kusiło.
Chcę gotowac jedzenei- oczywiście w odpowiednim czasie
Kąpać bajbika, nie co dzień..tak jak kilka z Was..i wiele innych "dziwactw"
Oczywiście, nie jestem naiwna, zdaję sobei sprawę ,że życie może to wszystko zweryfikować, ale chcę spróbowac, a może , nie znając innej formy, wejdzie mi to w krew?
Z każdej strony- tylko M i dwie przyjaciółki stoją za mną- słysze ,że to śmieszne, głupie, po co?
Czemu ludzi tak bardzo to mierzi, ze chcę coś wiecej starać się zrobić niż oni w ogóle próbowali?
Mam olać wszytskich i wszystko? tak po prostu/
pozdrawiam




Odpowiedz z cytatem