Mnie jeszcze nikt negatywnie nie zaczepił Może dlatego,że rozsiewam uśmiechy gdzie się da, to jeszcze jak ktoś się gapi z głupią miną , to ja też się gapie. Ostatnio byliśmy w sobotę w ZOO. Mam pożyczonego szarego girasolka od Ktosi, więc nosiłam Miśka przez cały czas w chuście. Mały raz dwa usnął z błogą miną, więc byliśmy po prostu żywą reklamą chustonoszenia. Aż zawróciła za nami mama z chyba 5-letnią dziewczynką,żeby pokazać chustę i dzidziusia, bo jak w TV leciało to strasznie jej się spodobało. Niestety widziałam też mamę w dzieciem przodem do świata w jakimś nosidle-wyglądało na jedno z tych droższych ale ugryzłam się w język , bo mamcia minę miała niewesołą- pewnie jej było strasznie ciężko i niewygodnie