Strona 3 z 4 PierwszyPierwszy 1234 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 41 do 60 z 73

Wątek: przelalo mi sie :(

  1. #41
    Chustofanka
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Wars Sawa
    Posty
    219

    Domyślnie

    u mnie moi rodzice bardzo lubia chuste
    moja bacia, ciocia i wszyscy inni tez
    babcia opowiada jak w chuscie mojego tate nosila jego babcia a moja prababcia

    ja mieszkam w centrum warszawy i poki co ZERO zlych komentzry, same dobre ( poki co...)
    teraz jestem u moich rodzicow pod Lodzia w malym miasteczku i tez wszyscy patrza z usmiechem chociaz chyba nie ma tu zadnych chustowych mam

    ale ciekawa jestem jak zareaguje jak ktos mi cos miaknie zlego
    Ignacy 16.12.2006 Lula 13.11.2007

  2. #42

    Domyślnie

    Mnie nie denerwują komentarze negatywne o ile są uprzejme. Często ktoś ze mną rozmawiając mówił, ze jemu sie wydaje, że to musi być ciężkie dla mnie lub niewygodne dla dziecka, że chyba niezdrowe otc. W takich sytuacjach grzecznie, z uśmiechem wyjaśniałam, tłumaczyłam, opowiadałam i nic a nic mnie to nie złościło. I naprawdę zrozumieć nie mogę nieuprzejmych komentarzy, pogardliwych spojrzeń i tym podobnych. No krew mnie wtedy zalewa i nei ręczę za siebie
    Milena, mama Antosia, Ignasia i Maciusia.
    Biżuteria ręcznie robiona

  3. #43
    Chustomanka Awatar kashinka
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Royston, UK
    Posty
    688

    Domyślnie

    no i jak tam samopoczucie po kilku dniach? nadal 'przelanie'?

    nie mialam nigdy negatywnych doswiadczen tego typu, ale w uk obcy nosa za bardzo nie wtykaja, chyba ze wlasnie z pozytywnymi uwagami. tych bylo sporo.

    a gdy pokazywalam kolezance jak wyciagam dziecko z plecaczka i je potem spowrotem zarzucam, zebral sie maly tlum ciekawskich gapiow, ktorzy odchodzac mruczeli pod nosem 'no niezle, niezle, to takie proste, i takie fajne, no kto by pomyslal?...'
    moje dzieci: Jacob (2003), Alexander (2004), Mila (2006), Nicolas (2007) i Maya (lipiec 2012)
    Doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule ® Dresden

  4. #44
    Chustomanka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Warszawa-Wola
    Posty
    567

    Domyślnie

    Wątek jak dla mnie po prostu.....

    Mnie to się ciśnienie podnosi po tych wszystkich komentarzach i co najciekawsze nie zawsze dotyczy to zachustowanego dziecka. Ludzie po porstu CZUJą SIę W OBOWIąZKU komentować co my matki wyrodne z naszymi dzieckami wyrabiamy no żesz.

    Wczoraj usłyszałam jak babacia wnuczce tłumaczy, że zapomniała mama nałozyć maluszkowi buciki i jest mu zimno w nogi, dzisiaj, że nos ma zapchany - podchodzi baba do mnie i mówi, żebym nos wytarła Krzychowi.
    Ciekawe, że nikt jakoś nie ma odwagi podejść do mnie i powiedzieć, żebym nos sobie wytarła ?! A jak z dzieckiem jestem, to jakbym miała na plecach megaśny plakat : UMIERAM Z CIEKAWOśCI CO SOBIE O Ne MYśLICIE.

    No kurcze, no. A jak już się dziecko rozpłacze to normalnie każdy lepiej wie co mu jest, no każdy !!!!!!!!!!

    Chyba następnym razem na rękoczynach się skończy, jak mnie ktoś znowu zaczepi, choć zasadniczo niekonfliktowa babka jestem

  5. #45
    Chustomanka
    Dołączył
    Aug 2007
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    1,368

    Domyślnie

    słuchajcie!!!!!!!!! ja jestem jakimś wyjatkiem!!!!!!!!!!! jeszcze nigdy nie spotkał nas niemiły komentarz!!!!!!!!!!!!!! ostatnio nawet młody tatuś 3-latka powiedział że teraz dopiero wyczytał że takie noszenie jest cudowne dla dziecka i bardzo załuje że tak późno i noszenie ominęło jego synka

  6. #46
    Chustomanka
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Bramki k/Warszawy
    Posty
    1,229

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pinaska
    (...) A jak z dzieckiem jestem, to jakbym miała na plecach megaśny plakat : UMIERAM Z CIEKAWOśCI CO SOBIE O Ne MYśLICIE.
    (...)
    No kurcze, splułam monitor - ale trafiłaś w sedno. Jak masz dziecko, to części ludzi wydaje się, że automatycznie zyskują prawo wtrącania się w nie swoje sprawy...
    Na mnie nadal patrzą jak na dziwoląga u mnie na wsi... ale to taka naparawdę niefajna wiocha... :/ W Warszawie raczej same miłe komentarze i przyjazne spojżenia


    http://www.chusty.com.pl - Babylonia, Bebina, Didymos, Gabi, Lana, Lenny Lamb, MaM, Merry Carry, NatiBaby, Storchenwiege
    Doradca po kursie dla zaawansowanych Trageschule Dresden

  7. #47
    Chusteryczka Awatar visenna2
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa Białołęka
    Posty
    1,820

    Domyślnie

    Ja teraz mam chwilową przerwę w noszeniu, ale jak nosiłam Zuzę spotykałam sie z miłymi komentarzami (rzadziej) i z niemiłymi (częściej). A najczęściej z okropnym politowaniem - w stylu "ale sobie głupia baba wymysliła, kto to widział tak dzieciaka nosić, fanaberia jakaś". I to nie stare baby takie komentarze puszczały tylko młode matki, niektóre z kilkorgiem dzieci. Starsze panie akurat w moim przypadku były raczej miłe.
    A juz sławetne "oj, po co to, przecież przyzwyczai się do noszenia" słyszałam tyle razy że juz mnie szlag trafiał.
    ChustoHolizm
    Zuzia 21.12.2005
    Ania 26.06.2008
    Mateusz 04.08.2011

    Doradca - Partner Akademii Noszenia Dzieci

  8. #48
    Chustomanka Awatar dagusiaJot
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    TARNOWSKIE GÓRY Osada Jana
    Posty
    699

    Domyślnie

    Ja się staram zawsze uśmiechnąć do mijających nas ludzi. Spotkałam się z kąśliwymi uwagami. Kiedyś stałam w kolejce, Arek jeszcze nie spał, rozglądał się po sklepie, no ale po chwili juz mu się nie podobało<nie lubi kiedy się nie ruszamy w chuście> i zaczął się wyginać i stękać. Na to babsko za mną: No tak, bo Tobie nie wygodnie jest!!<a ten niesmak na jej twarzy..>Naszczęście mam kochane Panie Ekspedientki, które zawsze się cieszą na nasz widok. Zaraz była z ich strony reakcja: że nie prawda, przecież dzieciaczek uwielbia być blisko mamy, że to jest najlepsze co może być..Czasami mam wrażenie, że ludzie, którzy sądzą, że krzywdzę swoje dziecko nosząc je w chuście, nie tulili własnych dzieci. Przecież Maleństwo najlepiej się czuje w ramionach rodziców..
    codzienność płata figle...

  9. #49

    Domyślnie

    A ja zamierzam troche moja 2 latke ponosic,zwlaszcza,ze na plaze idziemy spokojnie na nozkach ale spowrotem jest problem,wiec bede miec za 2 tyg storchenwiege i mama nadzieje przyda mi sie,choc najabrdziej mysle o kolejnym,dostane tez od kolezanki ze studiow kolkowa bo nie uzywa i juz wiecej dzieci nie chce miec.Bedzie jak znalazl na drugie,jak sie uda je miec.Tutaj w Irlandii gdzie mieszkam, Irlandki wola nosidla choc teraz w mothercare maja od czerwca pojawic sie chusty i to 4,6m,wiec wylukam je i napisze co o nich sadze.Za to nasze "siostry" z Afryki tutaj maja przepiekne chusty i z duma nosza dzieci,najczesciej juz takie siedzace na plecach i nigdy nie ma zadnych komentarzy,raczej podziw,ze maja dzieci takie poczucie bezpieczenstwa

  10. #50
    Chustomanka Awatar dagusiaJot
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    TARNOWSKIE GÓRY Osada Jana
    Posty
    699

    Domyślnie

    Afryka to całkowicie inna kultura. Podejrzewam, ze gdyby tam zaczęły matki zbiorowo wozić dzieci w wózkach, to by się tam pukano po głowach tak jak u nas na widok chusty. Mam siostrę w Londynie, jej mąż jest Nigeryjczykiem, mają wielu "braci" i "sióstr" z Afryki. I noszą dzieciaczki na plecach. I nie rosną jakieś koślawce. I na pewno od wielu wielu wieeeluu lat tak jest, że na Czarnym Lądzie jest normalne chustowanie. A u nas...ja czasami mam wrażenie, że otaczają mnie buraki..Na szczęście czasami
    codzienność płata figle...

  11. #51

    Domyślnie

    Wierze w to,ze ta swiadomosc sie zmieni.Irlandia jest krajem wielokulturowym i jesli tylko nie szkodzisz nikomu mozesz nosic dziecko jak chcesz,ubierac sie jak chcesz,miec fryzure przekraczajace normy itd i jesli ktos np.pracodawca by ci to wypomial to mozesz go podac do sadu,nie mozna tolerowac dyskryminacji.Oczywiscie w urzedach,bankach itd widac czasem jakies mundurki,ale juz fryzura jest obojetna.W Urzedzie Skarbowym czasem sa ludzie w podkoszulkach,trampkach,zielobo-bordowym ostrym makijazu itd i nic-wazny jest czlowiek jako osoba a nie jego wyglad.Wierze wiec,ze w Polsce tez to sie zmieni.

  12. #52
    Chustofanka Awatar melkaj
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    368

    Domyślnie

    Ja również nie słyszałam złego słowa odnośnie noszenia w chuście czy MT – wręcz przeciwnie – same uśmiechy i miłe słowa. Wczoraj np. gdy szłam z Kają w MT i jak zwykle coś do niej mówiłam, Pani mijająca mnie powiedziała, że zastanawiała się do kogo ja tak mówię a teraz jak zobaczyła to oświadczyła, że jej się to bardzo podoba, że dzieciątko tak blisko mamy, że można cały czas do niej mówić i ach i och – pani miała tak na oko ok. 60 lat. A co do wtrącających się do wychowania i wszystkiego innego starszych pań, to miałam czasami przejścia ze starszą córką. Zawsze starałam się odpowiedzieć coś z cyklu – czy pani ma dzieci – więc skoro pani wychowała swoje dzieci, proszę mi teraz dać szanse.
    Agnieszka - kobieta, żona, mama dwóch uroczych dziewczynek
    www.melkaj.blogspot.com
    mei tai-e, chusty kółkowe

  13. #53
    Chustonoszka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    warszawa anin
    Posty
    102

    Domyślnie

    Mnie na szczescie nikt nie usilowal nawracac(bo mozliwe ze bym zagryzla :> ) moze dlatego ze mam 183cm wzrostu i (slyszalam to tyle razy, ze zaczynam w to wierzyc) wyniosla mine
    Moze tez dlatego ze Kubatego zaczelam (bardzo zaluje ze tak pozno) nosic dopiero w okolicach roku i od razu na plecach, wiec o "duszeniu" nie bylo mowy. W dodatku Synu od urodzenia non stop ma mine jakby wlasnie wygral miliard w totka, wiec nikt mu nie wspolczuje. Jesli juz to mnie, bo wielki sukinkot jest i ciezki, choc nieupasiony.



  14. #54
    Chustonoszka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    warszawa anin
    Posty
    102

    Domyślnie

    A co do reakcji spoleczenstwa to najbardziej ubawila mnie akcja w Realu.
    Wchodze z kubatym na plecach, powiewam szmata (za dluga jest i ogony wisza mi do kolan) i slysze jak ochroniarz na bramce rzuca do krotkowalowki : uwaga na te w szmacie, wlasnie wchodzi!

    mysle ze byli rozczarowani ze nic nie usilowalam ukrasc :>

  15. #55
    Chustofanka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    359

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pola la
    A co do reakcji spoleczenstwa to najbardziej ubawila mnie akcja w Realu.
    Wchodze z kubatym na plecach, powiewam szmata (za dluga jest i ogony wisza mi do kolan) i slysze jak ochroniarz na bramce rzuca do krotkowalowki : uwaga na te w szmacie, wlasnie wchodzi!

    mysle ze byli rozczarowani ze nic nie usilowalam ukrasc :>
    Chyba by go musieli z ziemi zbierać jakby o mnie takim tekstem rzucił.

  16. #56
    Chustonoszka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    warszawa anin
    Posty
    102

    Domyślnie

    Wiesz co? Ja sie przyzwyczailam ze ludzie na mnie patrza krzywo. Bo ja zazwyczaj robie wszystko NIE TAK JAK NALEZY.
    co gorsza- wygladam tez NIE TAK JAK NALEZY
    i co jeszcze gorsze- moje dziecko tez wyglada NIE TAK JAK NALEZY- mianowicie ma dlugie wlosy, chociaz- O ZGROZO- to chlopiec

  17. #57
    Chustofanka
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Szczecin
    Posty
    359

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez pola la
    ...jade na antydepresantach i odkrylam:
    A) ze swiat jest piekny
    B) ze mam w nosie zadziwiajaco duzo rzeczy i ludzi

    przy czym mam wrazenie ze A. wynika w prostej linii od B ;D
    kurczę, może to jest dla mnie wyjście (mówię to bez cienia złośliwości)

  18. #58

    Domyślnie

    POLa la, ja tez widzialam w PL takich ochroniarzy co dziwne komentarze mowili,raz weszlam z plecakiem do tesco i zaczepila mnie ochrona,ze mam zostawic plecaczek w przechowalni,a ja na to,ze wiem,ze wy tam nie bierzecie odpowiedzialnosci za rzeczy a ja mam bardzo cenne,kazalam wezwac managera i przyszedl,powiedzialam,ze nie zostawie,ze nie maja prawa,skoro nie moge zostawic cennych rzeczy,no i przyznal mi racje.Wiec trzeba walaczyc o rozne rzeczy i byc asertywnym

  19. #59
    Chustofanka Awatar Kaja
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    329

    Domyślnie

    A ja ostatnio - pierwszy raz - wysłuchałam wykładu o szkodliwości noszenia w chuście (w ogóle noszenia - miałam wrażenie).
    W odpowiedzi usłyszała skrót z wykładu na temat korzyści, ale nierefolmowalna przerwała (zanim się na dobre rozkręciłam, bo o chustach można godzinami ) mówiąc, że jej nie przekonam. Odpowiedziałam, że nie mam zamiaru (w myślach: "phi!") i że tym bardziej ona nie przekona mnie
    I ostentacyjnie pocałowałam mojego błogo śpiącego syneczka w główkę
    Staś ur. 02.02.2008

    Basia i Franio ur. 13.09.2010

    kajapisze.pl - baśnie dla dzieci

  20. #60
    Chusteryczka Awatar Fiona
    Dołączył
    Mar 2008
    Posty
    2,818

    Domyślnie

    Dziś kobiecina - staruszka zaczepiła mnie z groźną miną mówiąc,że mi dziecko wypadnie i żebym je trzymała rękami!
    Odpowiedziałam,że jest przywiązane..a mogłam powiedzieć:
    A pani trzyma rękami swoją szczękę,żeby nie wypadła?
    Za późno wymyśliłam tą odpowiedź, a szkoda...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •