Chciałam się upewnić. Przedstawiciel firmy Womar, instrukcja wiązania Womaru, modelka ta sama co w Womarze, a chusty brazylijskie wyglądające na girasola. Nazwa nigdzie nie pada o.c.
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=820931651
Chciałam się upewnić. Przedstawiciel firmy Womar, instrukcja wiązania Womaru, modelka ta sama co w Womarze, a chusty brazylijskie wyglądające na girasola. Nazwa nigdzie nie pada o.c.
http://www.allegro.pl/show_item.php?item=820931651
Ewa - mama Martyny (27.05.2008 r.), Jeremiego (26.06.2009 r.) i Konstantego (04.03.2012 r).
ja tam się mało jeszcze znamale wygląda jak girasol....
chociaż ja byłam przekonana, że Girasol to chusty gwatemalskie a nie brazylijskie
i skąd one w Womarze?! może to podróby jakieś, a może ukradli wzór?!
i na boga! niech ktoś ich nauczy wiązać![]()
Na Girasolach nie znam sie kompletnie choc ta na dużej fotce wygląda girasolowato , ale cos słabo podociągali te chusty![]()
www.lydialand.pl - Sklep - chusty Chimparoo, Hoppediz, LennyLamb, Nati, Felizzy, nosidła Bondolino, Tuli, Manduca, Hipseat, pieluszki wielorazowe, Goki, Bajo
Chimparoo - Wyłączny przedstawiciel chust Chimparoo.
Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci
NO pewnie że niektóre to girasolki, w takiej cenie ... hmm
Ciekawe co Ola od Girasola na to powiemoże się dziewczyna też zdziwić.
Agnieszka 24.08.2003
Aleksandra 07.07.2007
Ola nie ma wyłączności na Girasole więc każdy sprzedawca może je sprowadzać od producenta a że nie mają minimalnej sugerowanej ceny detalicznej więc każdy sam narzuca cene.
Wyglądaja na Girasol, a skąd w Womarze? zaczeli sprowadzać od producenta pewnie
To Girasole![]()
no girasole, ale przedstawicielka womar( chyba nie ma czym się chwalić)
lub dobry podstęp dla wisiadłowców![]()
GAJENKA-23.12.08
Certyfikowany Doradca noszenia ClauWi®
napisałam do nich maila. jak zobaczyłam te wiązania to odpadłam. poprosiłam ich o podanie info czy chusta jest faktycznie z brazylii czy jednak z gwatemali, a jeśli z brazylii to jak nazywa sie producent. napisałam też, że wielu rodziców ich stronę oglada, i mogłoby się zasugerować złymi wiazaniami, wiec możnaby poprawić ich jakość.
o rany - ale się ze mnie wojująca chustomama zrobiłai to z samego rana. ale prawda jest taka, ze takie złe wiązania tylko robią chustom złą robotę.
Doradca noszenia [/FONT]ClauWi® po kursie zaawansowanym
Szkoła rodzenia i naturalnego rodzicielstwa GAJA - http://www.gaja-szkolarodzenia.pl/
Szkoła noszenia TULIPANNA - http://www.tulipanna.pl/
Stowarzyszenie "Poznań w chuście"
Mama Zosi (04.2007), Zuzi (02.2009) i Justynki (04.2013)
słuchajcie, w tej ichniej instrukcji powołali się na to, ze te chusty popierane są przez Fundację "Dar dla Najmniejszych". Tutaj jest link: http://www.dardlanajmniejszych.pl/index.php
weszłam tam sobie z ciekawości, oczywiście na stronie głównej artykuł o wyższości nosidełek nad chustami...ale ta Fundacja działa przy jakimś szpitalu dziecięcym w Częstochowie - może by im zrobić jakaś akcje uświadamiającą?? kurcze, może oni po prostu nie wiedza o co chodzi? czy w Częstochowie działa jakiś KK albo inne stowarzyszenie propagujące noszenie? może by posłac tam ludzi z ulotkami, kilak dziewczyn w chustach, powiedziec o Kanguromanii, zasypac ich mailami, zaprosić na jakieś pokazy wiązania...no nie wiem, możliwosci jest kilka...ale moznaby taką Fundacje nami, a konkretnie chustami, zainteresowac pzrecież...
Doradca noszenia [/FONT]ClauWi® po kursie zaawansowanym
Szkoła rodzenia i naturalnego rodzicielstwa GAJA - http://www.gaja-szkolarodzenia.pl/
Szkoła noszenia TULIPANNA - http://www.tulipanna.pl/
Stowarzyszenie "Poznań w chuście"
Mama Zosi (04.2007), Zuzi (02.2009) i Justynki (04.2013)
oczy przecieram ze zdziwienia...
matko co za hipokryzja...
cytaty zich strony:
"O bezpieczeństwo dziecka w nosidełku zadbał zespół specjalistów. Jest to niewątpliwy atut w porównaniu z wiązanymi chustami, gdzie zdrowy rozwój dziecka i jego bezpieczeństwo zależą od doświadczenia i wprawy mamy w prawidłowym wiązaniu chusty."
"Nosidełka są wygodniejsze i prostsze w obsłudze niż chusty.(...)Aby poczuć się wygodnie w chuście trzeba ją umiejętnie związać i dociągnąć samemu. Nie ma konkretnie wyznaczonego miejsca na rączki i nóżki dziecka. Dla wielu rodziców stanowi to duży problem."
"Nieodpowiednio dociągnięta chusta lub źle dobrane nosidło powoduje, że środek ciężkości dziecka opada zbyt nisko, co wiąże się z niewłaściwym ułożeniem dziecka, nadmiernym obciążeniem ramion i kręgosłupa opiekuna oraz bólami mięśni." - to oczywiście jako kontrargument do zawsze idealnie dopasowanych do dziecka wisiadeł...
"Neonatolog dr Grzegorz Zieliński, pediatra z ponad 20-letnim doświadczeniem w opiece nad matką i dzieckiem rekomenduje pozycję przodem do świata dla dzieci starszych, samodzielnie siedzących i trzymających główkę, bardziej zainteresowanych otaczającym światem niż mamą.(...)Nie polecamy natomiast proponowanego przez producentów chust noszenia dziecka na plecach. Jest to pozycja ryzykowna ze względu na brak kontaktu z rodzicem. Dziecko nie pozostaje w zasięgu wzroku matki, nie ma możliwości być tulone czy głaskane. Może się też niekontrolowanie odchylić lub zakrztusić. Jako alternatywę dla tej pozycji polecamy wspomnianą wyżej pozycję przodem do świata."
Trzymajcie mnie w sto, bo jeden nie ma co...
Chusty "be", ale jak zwąchali że kasę można zbić to sprzedadzą...
Niesmaczne...
Aaaaaaaaaaaa, idę się melisy napić, nie dam rady na trzeźwo tych bredni czytać.
"A co im imponuje? Płaczące posągi. Zamiana wody w wino. Zwykły kwantowy efekt tunelowy, który i tak by się zdarzył, gdyby tylko ktoś zechciał poczekać parę zylionów lat. Jak gdyby zamiana słonecznego światła w wino, dokonywana przez winorośle, ich grona, czas i enzymy nie była tysiąc razy bardziej cudowna i nie zdarzała się stale..."
Terry Pratchett "Pomniejsze bóstwa"
ja tam ichniej strony czytać nie będę bo co się mam denerwować
Ale tez dostałą odpowiedź - taka jak wszyscy
Aha i czy pisałam że podesłałam im linki do wiązań z kk i chustomanii? Niech się kształcą u znawców![]()
A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci
chustomama.pl
Mam już odpowiedź na pytanie, jakie mi nie dawało spać
czy są to oryginalne Girasole? czy podróbki?
tak są to oryginalne chusty zakupione od producenta - firmy Girasol
dawno temu zakupione, bo pół roku już minęło od tego jednorazowego zakupu
taką informację dziś od firmy Girasol otrzymałam
nie znam jeszcze odpowiedzi na kolejne pytania kołaczące się w mojej głowie
np. czemu firma Womar sprzedaje te chusty jako Be Close a siebie podaje jako ich producenta? i umieszcza błędne informacje np. o kraju w którym są one tkane?
faktem jest, że firma Womar wypuściła w sierpniu wiązankę, o której już sporo na forum dało się poczytać
w instrukcji i akcjach tychże chust wykorzystywana była chusta Girasol - w mojej galerii zwana Pnącą Nasturcją
z ciekawostek tam wyczytanych a'propos czyszczenia znalazłam zalecenie:
nie prasować! ale to mały pikuś pośród całej reszty nieprawidłowości jakie tam można zobaczyć
mam wiele spiskowych myśli, pozostawię je do użytku wewnętrznego![]()
dobrej nocy!
Ola mama Nawojki'06 Mieszka'00 Matiego'97 Jaśminy'93 Emanuela'91
"Małe kocha bo potrzebuje Duże potrzebuje bo kocha"
Doradca - Partner Akademii Noszenia Dzieci
Reprezentant firmy Girasol® w Polsce
Exclusive Girasol chusty
handmade by Ola torby etc.
ED
No ja to jestem zapozniona
dopiero teraz to czytam
tekst ewidentnie pisany na zamowienie
a z doswiadczenia wiem, ze teksty - dobre bo polecane przez ...- czesto sa pisane sa na zamowienie i czesto polecajacy skperci poprostu zarabiaja na na nich
z dosiwadczenia wiem tez, ze wiele lekarzy, pielegniarek, doradcow laktacyjnych, ortopedow itd, ktorzy powinni posiadac elementrana wiedze o fizjologi i potrzebach dziecka jakos jej nie maja lub opieraja sie na podrecznikach gdzie dzieci karmi sie co 3 godziny. I dopiero po rozmowie z doradca chustonoszenia zaczynaja sie zastanawiac i zmieniaja swoje podejscie do chust.
Tomek (III.07) Asia (X.09)
Doradca po kursie średniozaawansowanym Die Trageschule® Dresden
http://fotelik.blox.pl/html
... czy wam odpisał ktoś z Womaru?
Pytam, bo jakiś czas temu miałam przygodę w postaci prezentu wymuszonego przez moją rodzoną (która nota bene codziennie truje mi przez telefon, że krzywdzę siebie i dziecko nosząc je w chuście, bo wózek najlepszy a nosidełko awaryjnie ale koniecznie z usztywnieniem na kręgosłup - wrrrr).
No i posiadam takie wisiadło firmy Womar. Nawet żem je z ciekawości wypróbowała. Ino Pyza (mając jakieś dwa miesiące) sama pokazała mi co o nich myśli, rozpinając (!) klamrę zaczepu. Zamarłam i pomyślałam co by było, gdyby dziecko było starsze i bardziej rozwinięte manualnie. Pomijam, rzecz jasna zbrodnię jaką jest samo nosidełko, więc wstrzymajcie się w tej kwestii od komentarzy.
Wysłałam więc zjadliwego acz grzecznego majla do producenta (nawet za śliniaczek i kolor ich pochwaliłam, bo kolor faktycznie ładny a śliniaczek dobrym pomysłem jest - stosuję go w chustach).
I dostałam odpowiedź. Że mają certyfikaty i już. Koniec. Całe wytłumaczenie, dlaczego są niebezpieczni...
No to żem ciekawa co Wam odpisali...
napisz do "Faktu" oni lubią takie sensacje![]()