
Zamieszczone przez
słoneczny_blask
OT:
Wisiadło też mamy i synek je super toleruje. Służy nam jako "transporter" po schodach (5 pięter). Na dole wyciagam synka i do wózka. Spowrotem analogicznie. Na 2 minutki jest super i nawet wygodny, bo potrafię skoczyć z nim do spożywczaka w bramie obok (5 metrów od domu) i synek w sklepie całkiem rześki, uśmiechający się do sprzedawczyń, w domu jest już zupełnie w objęciach morfeusza. Kupiłam, gdy nie wiedziałam jeszcze nic o chustach i przeczytałam, że nosidło super zdrowe dla bioderek i kręgosłupa. Wystarczyło raz wyjść na dłuższy spacer i się okazało, że nie - pampers odgnieciony i dziecko po wyjęciu strasznie puszczało bąki (czyli w "wisiadle" miało to utrudnione).