Ja jak wiązałam Lenę pod kurtkę, nie nakładałam nawet polarowego kombinezonuKurtka była średniogruba i nigdy nie zmarzłyśmy - Lena miała czapkę, golfik, getry i coś ciepłego na stopy. Pod polar tym bardziej nie ubierałabym niczego grubego.
Ja jak wiązałam Lenę pod kurtkę, nie nakładałam nawet polarowego kombinezonuKurtka była średniogruba i nigdy nie zmarzłyśmy - Lena miała czapkę, golfik, getry i coś ciepłego na stopy. Pod polar tym bardziej nie ubierałabym niczego grubego.