przypomniało mi się jak toczyłam dyskusje z moją babcią na temat kolorów przypisanych do płci dziecka. uparcie twierdziła że różowy jest dla chłopca, ja że dla dziewczynki...
niestety nie mam za wiele chust, raczej dobieram nie ze względu na kolor, a ze względu na wiązanie, które chcę w danym dniu zamotać... ale do głowy by mi nie przyszło, żeby dobierać chustę kolorystycznie do dziecka. zresztą różowy i tak odpada - nie zdzierżyłabym![]()



Odpowiedz z cytatem