W 40 stopniach. Jak nie dodaję sody, to jest mniej białe.
W 40 stopniach. Jak nie dodaję sody, to jest mniej białe.
Julka, a ile tej sody walisz? Nie pieni się? Do zasadniczego prania? Do bębna, czy do tego zbiorniczka na górze?
Acha i nagotowałam się tej "grafitowej" pieluchy, wymoczyłam i są efekty, szkoda, że drugiej wkładki nie zostawiłam dla porównania, ale fotki wczoraj cyknęłam i wrzucę do pokazania, jeśli dziś nie padnę...
Tak ze 2-3 łyżki do pojemnika na proszek razem z Lovelą i Bio-D. Nie pieni się, ale ja zawsze dwa razy płuczę.
No ale w sumie nie wiem, czy nie zapomniałam o najważniejszym - kupy spłukuję i plamę nacieram mydełkiem galasowym, potem do wiadra i czeka na pranie.
Jul-ka siły nie ma na 60 musisz puścić.
co prawda nie spierałam takich młodych kupek ale dziś Kalina przy ząbkowaniu zrobiła kupke na zielono i mąż sprał zimną woda ale puściło wsio w praniu na 60 własnie
no i ja minimalistka jestem jeżeli chodzi o dawanie proszków do prania a moim zdaniem trochę za dużo dajesz tych proszków i później moga Ci się szybko złogi robić
ale to może o ilości proszków niech expert Magda się wypowie![]()
Ale po co na 60, jak Lovela daje radę w 40?
W sumie ja mało daję proszków, tylko różne![]()
Dziewczyny ja jestem nowa w pieluszkach i mam pytanie czy mogę coś popsuć pieluszki zapierając kupkę szarym mydłem?