Pokaż wyniki od 1 do 20 z 1055

Wątek: pranie pieluch

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar yetta
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    3,202

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez u_lcia Zobacz posta
    i znowu - miało być tak fajnie z pieluszkami materiałowymi, a wyjdzie? jak zwkle.. napaliłam się na początku a im więcej czytam i szukam to różnych rzeczy się dowiaduję.. ehh
    u_lcia... nam w grudniu minie rok z pieluszkami wielorazowymi i od początku do teraz jest fajnie; a nawet bardzo fajnie. Jeżeli chodzi o pranie, to jest wiele sposobów i każdy musi znaleźć swój, który będzie mu odpowiadał. Ciągle dowiadujemy się czegoś nowego.
    SKLEP INTERNETOWY - www.babyetta.pl ~~~
    Zuzanna i Franciszek
    W Życiu Piękne Są Tylko Chwile, Dlatego Czasem Warto Żyć.

  2. #2
    lalunia
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nadalskądinądznikąd
    Posty
    6,343

    Domyślnie

    dziewczyny,ja tylko tyle napiszę,że nie wiem skąd ktokolwiek wziął pomysł uznania posta numero uno w tym watku za jedyna słuszna metodę.choć przeciez zaznaczyłam,że to moja metoda i nie ma co dyskutować.poczytałam posty i widze mieszanie trzech tematów-zmiany koloru,bakterii i złogów w pieluchach.na przykład nie gotuję pieluch głównie po to,żeby zabic bakterie, tylko po to,żeby sukcesywnie usuwać złogi i tłuszcz,jest to prewencja i tyle.co napisałam.
    wracając do tematu- wielokrotnie prałam PUL w 90 stopniach,skończyło się po właśnie wielu razach odwarstwianiem się części wodoodpornej (tej warstwy plastiku,która materiał jest od wewnątrz pokryty).
    widać to wyraźnie,PUL nie jest gładki, a miałam jakby mini banieczki na wierzchu (mówie ciągle o stronie spodniej).
    żeby nie było: mnie zaczęło się w różnych firm kieszonkach po jakichs na oko 20 praniach, nikomu innemu nie musi nawet po stu,przecież nie moge brać odpowiedzialności za stan PULa w cudzych kieszonkach pranych w cudzych pralkach.
    acha,ja mam hopla na punkcie chemii w czymkolwiek dziecięcym,mój mąż po kryjomu w nocy wlewa domestos do kibelków,co nie znaczy,że ktokolwiek inny musi miec hopla razem ze mną.

    u_lcia- nie przejmuj się tak,pierz dalej jak pierzesz.
    sprawdź tylko w składzie dzidziusia,czy nie ma przypadkiem mydła, bo coś mi świta...
    a mydełko może zatłuścić Ci pieluchy,olejek raczej nie.
    było na wątku liczenie eko w używaniu wielorazówek,wyszło chyba na plus wielorazówek.
    mnie w tym natłoku informacji i czasem lenistwie (przy dwójce pieluchowanych to dość często mnie dopada) wystarcza pomysleć, co dotyka pupy moich dzieci i już wątpliwości czy leń z głowy sio.
    bo są dwa aspekty wielorazowania-jeden szerszy ekologiczny (zuzycie prądu,rozkład jednorazówek etc.) i zdrowie dziecka.
    dla mnie ważniejszy jest ten drugi,dlatego używam materiałówek.

  3. #3
    Chustonoszka
    Dołączył
    Nov 2008
    Posty
    101

    Domyślnie

    Magda, dziękuję za odpowiedź Nie przyszło mi do głowy sprawdzać stanu pula z lewej strony

  4. #4
    . Awatar mart
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    warszawa
    Posty
    4,539

    Domyślnie

    dzidziuś ma na bank w składzie płatki mydlane i tłuści - prałam w nim ręcznie i ciężko go nawet dobrze spłukać z rąk bez mydła i naprawdę ciepłej wody.

    magda, ja nawet nie próbuje opisać jak u nas wygląda pranie pieluch bo to zupełnie przeciwny biegun do Twojego prania ale dałaś mi do myślenia i na pewno kilka rzeczy przemyślę i wdrożę. formowanki frotkowe mam sztywne i szorstkie jak papier ścierny ale zwalałam to na wodę - czas chyba na odkamienianie. najbardziej mi pasuje wariant wstepne z proszkiem, główne w kwasku - pralka w piwnicy więc latanie po piętrach żeby ogarniać jakieś ekstra płukania czy pranie tego samego wsadu na 3 raty odpada.

    kieszonki PD czas chyba też jakoś konkretniej potraktować, zwłaszcza że tego nie zrobiłam po odpieluchowaniu Madzi.

    Ale też mam chyba dzieci odporne, bo odparzenia mamy tylko przez moje wybryki dietowe... no i w sumie mądry polak po szkodzie: przy dziewczynkach higiena pieluch jest wg mnie znacznie bardziej istotna niż przy chłopcach

    a i jeszcze jedno: produkty medyczne z polskiego pula np. podkłady na materace można prać na 90-95 stopni - zapewne takie są wymogi szpitalne.
    Ostatnio edytowane przez mart ; 14-11-2009 o 20:57

  5. #5
    lalunia
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nadalskądinądznikąd
    Posty
    6,343

    Domyślnie

    a właśnie,wstawiam poprawkę do poprzedniego posta: nawet nie o pupkę mi chodzi, a o pipkę.
    spytano mnie też na privie,dlaczego w 60 piorę,jesli to nie wybija bakterii,w koncu można w 40,bo bakteryjnie taki sam skutek (plamy wiadomo,lepiej w 60 schodzą,ale moje pieluchy zużyte przed praniem nie mają już plam).
    więc ja spytam w wątku,żeby też to dało do myślenia: jesli pierzemy w 40 stopniach,to czemu nie w 30? w końcu to tylko 10 stopni mniej,a plamowo i bakteryjnie ten sam skutek? za to mniej energii zużywa...

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •