ugotowałam uprałam część pieluch.i wysuszyłam na kaloryferze.
nie widzę różnicy. a pieluchy potraktowałam tak pierwszy raz od nowości tj 3,5 mc.
Poza tym że jak głupia się urobiłam, nie widzę róznicy.TZN umęczona jestem, ot róźnica
mam zamiar wrócić do starej metody.
Wypłukiwanie na bieżąco kupek, pranie dosyć szybko- nie kolekcjonowanie zużytych , 40st zawsze, raz na tydzień 60st, proszek jakikolwiek dzieciowy, Bio-D.
Mój wniosek: dużo zależy od pralki, czy się upycha do pełna, oraz twardość wody.
Nie ma jedynej słusznej metody![]()




Odpowiedz z cytatem