
Zamieszczone przez
ejpril
hop, hop... pilnie potrzebuję porady, a w zasadzie dwóch - po pierwsze: nie mogę dojść do porozumienia z żadnym z proszków (lovela, domol, jelp. Wcześniej prałam w potionie bez kłopotów). Podczas płukania jest bardzo dużo piany, a jeśli dobrze rozumiem to nie powinno jej być? Proszku sypię ostatnio naprawdę mało ( poprzednie prania to np. niecałe 30 ml jelpa na pranie z dwóch dni. Loveli i domola też malutko, jedną łyżkę stołową). Pieluszki były strippowane (ale nie odłszczane, choć to chyba nie może być przyczyna?). Nie chcę sypać mniej proszku, bo wydaje mi się, że już teraz używam go karygodnie mało. Pieluszki po praniu i tym szalonym płukaniu nie śmierdzą więc podejrzewam, że są dobrze wyprane. Coś możecie poradzić? Mam dosyć całodziennego płukania pieluch.
A druga rzecz to skóra mojego synka. W ostatnim tygodzniu byliśmy tydzień u babci. Mały na noce miał zakładane pampersy, w dzień raczej wielo, chyba, że babcia przewijała. Po powrocie do domu jego jąderka po nocy w wielo było mocno zaczerwienione (syn bardzo dużo sika podczs snu. Nie ząbkuje, ma prawie 2 lata). Wietrzyłam pupkę w dzień, ale po kolejnej nocy to samo. Dziś zauważyłam na siusiaku i jąderkach krostki, a zaczerwienienie nadal się utrzymuje. To jakaś reakcja skóry na mocz? Wkładka sucha pupa rano i tak jest cała mokra, mimo że koło 1 w nocy go przewijam. Coś możecie doradzić?