pieluchy piorę w Loveli..no właśnie jak to jest z tą Lovelą? czy ona faktycznie jest taka cudowna i łagodna dla pieluch? podobno ma niewiele mydła w składzie, persil tez mam,piorę nim ciuszki Małej, więc mogę prać i persilem.
pieluchy piorę w Loveli..no właśnie jak to jest z tą Lovelą? czy ona faktycznie jest taka cudowna i łagodna dla pieluch? podobno ma niewiele mydła w składzie, persil tez mam,piorę nim ciuszki Małej, więc mogę prać i persilem.
no na pewno ma mydło,każdy proszek ma mydło,a lovela ma go stosunkowo mało.
dzięki,gdzieś na necie czytałam,że wszystkie proszki mają mydło,nawet jeśli nie ma go w składzie na opakowaniu - może wtedy jest go mniej?
ja teraz piorę w persilu za radą Emilii i jestem baardzo zadowolona,bez porównania z lovelą,bo w końcu persil to nie jest proszek dzieciowy,ale wreszcie mam doprane pieluchy,a proszku daję o wiele mniej.
I tak płuczę milion razy więc ostatecznie proszku w nich nie ma,toteż nie martwię się o zadek Małej.
Dziewczyny,
proszę o radę/rady. Przeczytałam cały wątek i widzę że nie ma jedynej słusznej metody... Każda z Was ma swoją i każdemu sprawdza się co innego, więc nie bardzo wiem co mam robić
Kupiłam na bazarku używane wkłady bambusowe i z mikrofibry, kieszonki PUL, otulacze PUL i polarowy. I co z tym teraz zrobić aby pozbyć się pozostałości po cudzych dzieciach? Tak żeby powybijać wszystko co może sobie w nich żyć
Robiłam sobie też testy na chłonność moich nabytków i jestem średnio zadowolona z kieszonek. Znaczy słabo chłonęły, długo to trwało i jak poleżały z mokrymi wkładami to były wilgotne na zewnątrz.
No i co zrobić z bambusem jak po zamoczeniu wkładów pokazały się brzydkie brązowe plamy...??
odtłuścić (płyn do naczyń i gorąca woda) - wszystko można
wykwaskować (kwasek cytrynowy i gorąca woda) - PULowych rzeczy nie i na gumki w formowankach np też może słabo zadziałać
wymoczyć w sodzie oczyszczonej i gorącej wodzie
i wyprać kilka razy (aż do pozbycia się piany) na wysokiej temperaturze - PULe na max 60 stopni radzę
i będzie pięknie![]()