Powiedzcie mi czy bardzo źle prałam pieluchy....
najpierw cykl płukania, dorzucałam ubranka i cykl dziecięcy: połowa dozy PŁYNU DO PRANIA (kokosal neutral), na 30 st, bez płynu do płukania, ale z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego... prałam wszystko razem, co drugie pranie dodawałam sody (2-3 miarki od mleka modyfikowanego - chyba mało???)

jak mi pieluchy zaczęły śmierdzieć to wkłady mikrofibra, bambus na 60 st i dodatkowe płukania, a pul na 40 st i dodatkowe płukanie.

Po przeczytaniu części wątku chyba jednak będę puszczać na 40 st wszystko i co? sypać proszek a nie płyn? i ten nappy fresh jest konieczny? piorę tak od lutego i miałam jedno pudełko nappy fresha, ale nie widziałam jakoś ekstra różnicy