Pokaż wyniki od 1 do 20 z 1055

Wątek: pranie pieluch

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Hehe, ja to w ogóle jestem pełna podziwu dla tkanin z TAMTYCH czasów, bo wytrzymywały naprawdę wiele

  2. #2
    Chustopróchno Awatar Mamamaria
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Ostrowo
    Posty
    14,929

    Domyślnie

    mam taką franię co się nie wyłączy beze mnie
    40min to mi się po dzieciach nie dopiera

  3. #3
    Chustonoszka Awatar malwalato
    Dołączył
    Jul 2013
    Miejscowość
    krakow
    Posty
    76

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Pat Zobacz posta
    Hehe, ja to w ogóle jestem pełna podziwu dla tkanin z TAMTYCH czasów, bo wytrzymywały naprawdę wiele
    ja też inna jakość to zdecydowanie była... ale chyba tez tak często się nie prało jak teraz...
    Tusia 2010 i Tunia 2013

  4. #4
    Chustoguru Awatar Pat
    Dołączył
    Feb 2011
    Miejscowość
    Warszawa-Białołęka
    Posty
    7,569

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez malwalato Zobacz posta
    ja też inna jakość to zdecydowanie była... ale chyba tez tak często się nie prało jak teraz...
    Eee, moim zdaniem prało się częściej. Ludzie nie mieli tylu ciuchów, co teraz.

  5. #5
    Chustopróchno Awatar Mamamaria
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Ostrowo
    Posty
    14,929

    Domyślnie

    częściej, w mniejszych porcjach, w ręku - tzw przepierki codzienne
    A pieluchy dużo częściej lądowały w garze

    edit: i do czasu prania we frani trzeba by dodac namaczanie - jednak stosowane dosyć często + płukanie. Teraz mamy to wszystko w jednym cyklu pralki
    Ostatnio edytowane przez Mamamaria ; 22-10-2014 o 11:48

  6. #6
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2014
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,057

    Domyślnie

    Powiedzcie mi czy bardzo źle prałam pieluchy....
    najpierw cykl płukania, dorzucałam ubranka i cykl dziecięcy: połowa dozy PŁYNU DO PRANIA (kokosal neutral), na 30 st, bez płynu do płukania, ale z dodatkiem olejku z drzewa herbacianego... prałam wszystko razem, co drugie pranie dodawałam sody (2-3 miarki od mleka modyfikowanego - chyba mało???)

    jak mi pieluchy zaczęły śmierdzieć to wkłady mikrofibra, bambus na 60 st i dodatkowe płukania, a pul na 40 st i dodatkowe płukanie.

    Po przeczytaniu części wątku chyba jednak będę puszczać na 40 st wszystko i co? sypać proszek a nie płyn? i ten nappy fresh jest konieczny? piorę tak od lutego i miałam jedno pudełko nappy fresha, ale nie widziałam jakoś ekstra różnicy

  7. #7
    Chustoguru Awatar HoliPoli
    Dołączył
    Mar 2013
    Miejscowość
    Belgrad
    Posty
    7,676

    Domyślnie

    Kate, jak Ci pieluchy nie śmierdzą i jesteś zadowolona z efektu to pierz jak pierzesz

    dla każdego co innego - wg mnie nappy fresh jest bez sensu ale ja pieluchy piorę na co najmniej 60 st. I wolę prać w sumie w dorosłym niż w dziecięcym proszku, bo lepiej wszelkie plamy dopiera.
    Płynów do prania nie stosuję, bo jakoś od zawsze proszek ale jeśli nie obserwujesz, że się z pieluchami się coś złego dzieje to IMO nic nie musisz zmieniać.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •