-
-
Chustofanka
Ja kiedyś prałam w 40 stopniach i plamy nie zawsze schodziły, teraz piorę w 60 a raz w miesiącu wszystkie formowanki, tetry i wkłady w 95 i nie ma śladu po plamach. Nawet ostatnio kupiłam pieluszki z plamami wykwaskowałam je we wrzątku całą noc i plamy zniknęły i wyglądają jak nówki.
-
Chustonówka
Hej, z polara kupy rzeczywiście schodzą w miarę, a co z tetrą? To nawet zaprać ciężko - każda warstwę bym chyba musiała... chodzi mi o mleczne kupy, które mamy przy większości zmian pieluchy... póki co używam takich zaplamionych, tylko się zastanawiam czy prócz barwnika inne kupnie syfki tam nie zostają?
Ja prysznicem nie lubię spłukiwać, mòj M tak robi i potem wszystko jest na wannie (na szczęście już na bieżąco to sprząta...). Z resztą to tylko kupne farfocle usuwa, plama zostaje na każdej warstwie tetry. A póki syn nie dorośnie do innych opcji, to jednak tetra działa najlepiej u nas. No i czy zapieranie mydłem tetrze też zaszkodzi? Albo otulaczom/kieszonce pranym z nią? Czy może nie ma sensu przy tetrze zawracać sobie głowy namydlaniem? Ja się obawiam, że mi się dziury w rękach zrobią od tego tarcia z mydłem - mam AZS i zwykle jak musiałam w awaryjnych sytuacjach prać sobie gatki czy skarpetki kilka dni pod rząd to albo takie dziurki miałam na palcach albo skórę spękaną... W sumie to nawet do mycia rąk mydeł nie używam.
Mam jeszcze pytanie co do kwaskowania/gotowania - generalnie to zaczynam w ogóle cala zabawę i staram się jak najwięcej czytać, ale z małą przyssawką jakoś mi czasu nie wystarcza. To na te nasze kupkowe plamy też pomoże?
Sodę i kwasek już sobie zamówiłem, ale ze względu na małe mieszkanie i minimalistyczne podejście mamy ograniczoną ilość garnków (w sumie 3 i duży nie jest za wielki). No i w ogóle to chyba do pieluch trzeba by nabyć taki osobny, tylko do tego celu (10l wystarczy?)? Ech ja już nie wiem gdzie to wszystko zmieszczę w tym naszym apartamencie
Ostatnio edytowane przez Sylwula ; 07-03-2014 o 10:37
Powód: błędy słownikowe
-
Chustomanka
Ja spłukuję prysznicem nad kibelkiem, tylko że ja mam kibelek przy wannie
-
-
Chusteryczka
-
Chustonówka
Dzięki za rady, może rzeczywiście dam sobie spokój z tym mydłem w takim razie. Zwłaszcza, że i tak piorę w płynie JELP (wolę płyny bo się lepiej wypłukują - tak nawet alergolog mi zalecał, ale rzeczywiście ten ma mydła między 5 a 15% zdaje się...). Może jednak do pieluch kupię sobie "specjalny" proszek, przynajmniej kiedy zacznę częściej używać coś poza tetrą
.
Tyle, że z tym słoneczkiem to ciężko u mnie bo mieszkam w kawalerce z niedużym starym oknem, dość wysoko i jakoś nie widzę opcji wieszania jakiejś okiennej suszarki (bałabym się na niej wieszać
). Jak wyprałam wczoraj wszystkie tetry to mi się nawet na łazienkowej nie mieściły (dokupiłam, może za dużo). Także chyba pozostaje się pogodzić z tymi kolorowymi plamami. Fakt w 60C po 2 praniach niektóre wyglądają lepiej, więc może po strippingu i praniu w 90C będzie git. W sumie mnie nawet te plamy bardzo nie przeszkadzają o ile nie będzie szkód na pupie malucha, to mogą sobie być, w końcu to tylko tania tetra jest.
Gara jednak póki co nie kupuję - może jak wybierzemy się do rodziców to tam sobie wszystko wygotuję i rozwieszę na słońcu (ze wsi pochodzę
).
Edit:Jednak mi się zaczęły dopierać plamy kupne - i to normalnie w 60C z połową płynu lub proszku Jelp do białego i bez specjalnego zapierania. Czasem tylko lekka plamka zostanie, no i na tych starszych pieluchach zostały chyba już trwalsze plamy.
Ostatnio edytowane przez Sylwula ; 13-03-2014 o 17:22
-
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum