Pokaż wyniki od 1 do 20 z 1055

Wątek: pranie pieluch

Mieszany widok

  1. #1
    Chustonoszka Awatar Fiolka
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Małopolska
    Posty
    90

    Domyślnie

    Fakt po kilku praniach schodzi tylko minimalne ślady na władce polarowej
    ja piorę w 40stopniach

  2. #2

    Domyślnie

    Ja kiedyś prałam w 40 stopniach i plamy nie zawsze schodziły, teraz piorę w 60 a raz w miesiącu wszystkie formowanki, tetry i wkłady w 95 i nie ma śladu po plamach. Nawet ostatnio kupiłam pieluszki z plamami wykwaskowałam je we wrzątku całą noc i plamy zniknęły i wyglądają jak nówki.

  3. #3
    Chustonówka
    Dołączył
    Feb 2014
    Posty
    29

    Domyślnie

    Hej, z polara kupy rzeczywiście schodzą w miarę, a co z tetrą? To nawet zaprać ciężko - każda warstwę bym chyba musiała... chodzi mi o mleczne kupy, które mamy przy większości zmian pieluchy... póki co używam takich zaplamionych, tylko się zastanawiam czy prócz barwnika inne kupnie syfki tam nie zostają?
    Ja prysznicem nie lubię spłukiwać, mòj M tak robi i potem wszystko jest na wannie (na szczęście już na bieżąco to sprząta...). Z resztą to tylko kupne farfocle usuwa, plama zostaje na każdej warstwie tetry. A póki syn nie dorośnie do innych opcji, to jednak tetra działa najlepiej u nas. No i czy zapieranie mydłem tetrze też zaszkodzi? Albo otulaczom/kieszonce pranym z nią? Czy może nie ma sensu przy tetrze zawracać sobie głowy namydlaniem? Ja się obawiam, że mi się dziury w rękach zrobią od tego tarcia z mydłem - mam AZS i zwykle jak musiałam w awaryjnych sytuacjach prać sobie gatki czy skarpetki kilka dni pod rząd to albo takie dziurki miałam na palcach albo skórę spękaną... W sumie to nawet do mycia rąk mydeł nie używam.
    Mam jeszcze pytanie co do kwaskowania/gotowania - generalnie to zaczynam w ogóle cala zabawę i staram się jak najwięcej czytać, ale z małą przyssawką jakoś mi czasu nie wystarcza. To na te nasze kupkowe plamy też pomoże?
    Sodę i kwasek już sobie zamówiłem, ale ze względu na małe mieszkanie i minimalistyczne podejście mamy ograniczoną ilość garnków (w sumie 3 i duży nie jest za wielki). No i w ogóle to chyba do pieluch trzeba by nabyć taki osobny, tylko do tego celu (10l wystarczy?)? Ech ja już nie wiem gdzie to wszystko zmieszczę w tym naszym apartamencie
    Ostatnio edytowane przez Sylwula ; 07-03-2014 o 10:37 Powód: błędy słownikowe

  4. #4
    Chustomanka Awatar villemko
    Dołączył
    Apr 2013
    Miejscowość
    100lica
    Posty
    700

    Domyślnie

    Ja spłukuję prysznicem nad kibelkiem, tylko że ja mam kibelek przy wannie

  5. #5
    Chustoguru Awatar HoliPoli
    Dołączył
    Mar 2013
    Miejscowość
    Belgrad
    Posty
    7,676

    Domyślnie

    Sylwula, plamy po mlecznych kupkach zejdą Ci jak wywiesisz pieluchy na słońce (czasem muszą powisieć nawet kilka dni ale schodzą).
    Wg mnie nie ma co zapierać tetry mydłem, bo zatłuścisz ją tylko i będziesz musiała potem odtłuszczać - u nas wystarczało spłukanie farfocli (ja to robiłam prysznicem, mąż miał swoją metodę w umywalce), reszta się raczej dopierała przy pierwszym praniu (czasem przy drugim).
    Co do tego czy coś zostaje - wypierz raz na jakiś czas tetrę w 90 stopniach, zrób stripping, a wtedy to już raczej nic tam nie będzie miało prawa być gotowanie IMO wcale nie jest koniecznie (ja gotowałam raptem raz i chyba nie będę powtarzać)


  6. #6
    Chusteryczka Awatar Nastusienka
    Dołączył
    Jan 2014
    Miejscowość
    Żyrardów
    Posty
    1,640

    Domyślnie

    U mnie mleczne plamy też pięknie schodzą na słoneczku - początkowo bardzo sceptycznie do tego sposobu podchodziłam, ale którymś razem spróbowałam i... cud! Wkładki polarkowe jak nowe! Tetrę i prefoldy też wywieszam na balkon i plamy znikają. Niesamowite właściwości promieniu UV, bo działają nawet, jak nie ma bezpośredniego słońca. A wszystkie sposoby od Was Dziewczyny - DZIEKUJĘ

  7. #7
    Chustonówka
    Dołączył
    Feb 2014
    Posty
    29

    Domyślnie

    Dzięki za rady, może rzeczywiście dam sobie spokój z tym mydłem w takim razie. Zwłaszcza, że i tak piorę w płynie JELP (wolę płyny bo się lepiej wypłukują - tak nawet alergolog mi zalecał, ale rzeczywiście ten ma mydła między 5 a 15% zdaje się...). Może jednak do pieluch kupię sobie "specjalny" proszek, przynajmniej kiedy zacznę częściej używać coś poza tetrą .
    Tyle, że z tym słoneczkiem to ciężko u mnie bo mieszkam w kawalerce z niedużym starym oknem, dość wysoko i jakoś nie widzę opcji wieszania jakiejś okiennej suszarki (bałabym się na niej wieszać ). Jak wyprałam wczoraj wszystkie tetry to mi się nawet na łazienkowej nie mieściły (dokupiłam, może za dużo). Także chyba pozostaje się pogodzić z tymi kolorowymi plamami. Fakt w 60C po 2 praniach niektóre wyglądają lepiej, więc może po strippingu i praniu w 90C będzie git. W sumie mnie nawet te plamy bardzo nie przeszkadzają o ile nie będzie szkód na pupie malucha, to mogą sobie być, w końcu to tylko tania tetra jest.
    Gara jednak póki co nie kupuję - może jak wybierzemy się do rodziców to tam sobie wszystko wygotuję i rozwieszę na słońcu (ze wsi pochodzę ).

    Edit:Jednak mi się zaczęły dopierać plamy kupne - i to normalnie w 60C z połową płynu lub proszku Jelp do białego i bez specjalnego zapierania. Czasem tylko lekka plamka zostanie, no i na tych starszych pieluchach zostały chyba już trwalsze plamy.
    Ostatnio edytowane przez Sylwula ; 13-03-2014 o 17:22

  8. #8
    Chustonówka Awatar lucysia
    Dołączył
    May 2013
    Miejscowość
    okolice Sochaczewa
    Posty
    49

    Domyślnie

    A ja mam pytanie :czy pule pierzecie razem z wkładami ,bo jakoś nie mogę doczytać.ja starałam się prać oddzielnie kieszonki i otulacze od formowanek i wkładów.Może ja jednak mogę razem?I rzeczywiście podnieść temp. prania z 40 do 60 pulom i wkładom?A już myślałam że dobrze piorę

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •