Wiecie co, zrobiłam na majówce pranie w pralce Frania Super się wszystko wyprało, a bambusy i tetry stały się cudnie puszyste I teraz się zastanawiam - czy to magia Franki, czy skutek ręcznego płukania i wyciskania (biedne, biedne nasze matki!), czy może po prostu wpływ miękkiej wody? Macie jakieś doświadczenia?