No tej ciszy czasem nie przeskoczysz. Czasem akurat nie ma nikogo, kto zna odpowiedź, a jak później jest, to niekoniecznie zajrzy w temat. Albo są sosby, którym się nie chce odpowiadać po raz kolejnastyna to samo.
Łopatologicznego wyłożenia po prostu nie ma.
jul już wyżej napisała: każda z nas ma inne doświadczenia, upodobania, możliwości. Nie ma złotego środka na wszystko, jednego dla każdego wielopieluchującego. Musisz poeksperymentować i srawdzić, co TOBIE najbardziej odpowiada.
BTW proszki, kwaski, sody, płyny - wszystko ok, można jakąś formułę ułożyć, gdyby się uprzeć, ale choćby głupia woda w rurach jest inna u każdego - ktoś ma twardą, ktoś chlorowaną, ktoś ma nowe rury, ktoś okamienione staruszki. I jakość tej wody może wywrócić do góry nogami wszelkie cudowne receptury, sprawdzające się u koleżanek![]()
Ale to są właśnie te różne receptury - o tym piszemy cały czas.
Ile matek, tyle receptur - wypróbowanych i sprawdzonych w danym domu.
Można sobie poczytać, przemyśleć i wybrać coś dla siebie. A później - w miarę doświadczenia - zweryfikować i dostosować do własnych warunków i potrzeb.
werka może spytaj kogoś prywatnie, jak się tak pogubiłaś?Ja polecam przeczytać ten wątek w całości <pierwsze kilka stron mi motało się w głowie i nie wiedziałam co do czego>, ale na prawdę jak przewertujesz te strony to Ci się wszystko rozjaśni
![]()