Popieram ideę zebrania porad kluczowych i sprawdzonych, bo sama czytam i czytam od trzech dni, przebrnęłam przez CAŁY wątek, i już mi się rzeczy z początku pomieszały z tymi z końca... Ale to chyba powinna zrobić jakaś bardziej doświadczona pieluchowa mama - ja nowa i na forum (przy okazji witam wszystkich, i w pieluchach (od miesiąca wielo używamy...).

I z racji tej nowości zapytam jednak raz jeszcze: co robić z plamami z kupek mlecznych? U nas kupki u 3-miesięcznej panny są raz dziennie, za to ciemnozielone, i plamią wszystko na maksa, niezależnie od tego, czy to bawełna, polar, czy bambus. Po praniu w Loveli z dodatkiem Nappy Fresh w 60 stopniach (najpierw płukanie, i podwójne płukanie na koniec) zostają żółtawe ślady;(( W wątku juz trochę o tym było, ale informacje sprzeczne - mydło galasowe? mydełko dr Beckmana rossmanowe? Zatłuści polar i resztę, czy nie zatłuści? A jest jakaś niedetergentowa i niezatłuszczająca alternatywa? Nie chciałabym traktować pieluszek niczym chemicznym, żeby pupie nie zaszkodzić, ale z drugiej strony nie mogę patrzeć na te żółcizny...