mi się wydaje, że twardość wody jest tu kluczowa. po pierwsze przy zbieraniu się osadu na materiale a po drugie w efektywności prania. przy tym samym proszku i temperaturze pranie w wodzie miękkiej na pewno będzie skuteczniejsze niż przy wodzie twardej.
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
a ja nie wiem jaka mam wode. obstawiałabym średniąpieluchy potraktowałam nastepująco: pranie 60 stopni z proszkiem i 2 torebkami kwasku - przepłukanie wszystkiego w wiadrze z płynem do mycia naczyń - płukanie w pralce. wydaje mi się, że sa bardziej miękkie. 'zapachu' nie miały i nie nabyły.
Odkopuje temat co do prania pieluch. Czy kwasek cytrynowy może być taki płynny...w takiej buteleczce cytrynka
I jeszcze jedno pytanie czy płyn do prania BioD się nadaje??? On chyba jest na bazie mydła więc chyba nie bardzo, co???
O kurcze!!! A ja piorę na 60 i czasem na 90 ze zwykłym proszkiem i myślałam, że wysuszenie na słońcu wystarczająco antybakteryjnie działa. U mnie dominuje tetra, formowanek kilka. Chyba muszę jutro z kwaskiem spróbować.
Em...to zadałaś mi cwieka...muszę jeszcze raz przestudiować skład
Właśnie gotuję gar z wodą żeby zalać piluchy PUL-owe wrzątkiem z kwaskiem cytrynowym. Tylko zastanawiam się czy taki z buteleczki- cytrynki też może być?
ja chciałbym poprosić o przywrócenie pierwotnego tytułu wątku![]()
![]()
magda ciągle podczytuję ten wątek nie rób tego jesteś autorką kwaskowania i sodowania pieluch w calym pieluchowym świecie !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ile pieluch uratowałas i finansów to nikt nie wie!!!
kto sie podpisuje???