zdecydowanie zly pomysl. bardzo zly i bardzo niebezpieczny. samochodem dziecko przewozi sie TYLKO w foteliku.
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=21117
zdecydowanie zly pomysl. bardzo zly i bardzo niebezpieczny. samochodem dziecko przewozi sie TYLKO w foteliku.
http://www.chusty.info/forum/showthread.php?t=21117
było o tym już na forum wiele razy, zaraz nakrzyczy na Ciebie tłum odpowiedzialnych matek, więc szykuj się na atak
ale zrobisz jak uważasz, i na co taksówkarz Ci pozwoli
mi się zdażyło
EDIT : widzę że jesteś od niedawna na forum, jest tu taka funkcja "szukaj".
Wpisz tam tytuł Twojego posta i znajdziesz wszystkie stare wątki, lektura będzie dłuuuuga i emocjonująca
Ostatnio edytowane przez JustNik ; 23-12-2009 o 00:20
tylko ja fotelika mieć nie będę, mam więc iść pieszo parę kilometrów?? a w autobusie z chustą jeździcie??
JustNic - skoro ci się zdarzyło, to jak było? wygodnie? z obawą? zapinałaś pas??
mama Oliwii od 12.02.2010 godz 5:07
mi sie kilka razy zdarzylo i zapinalam pas, tylko nie przez srodek plecow dziecka a jakos z boku.
oj no to oczywiste że nie przez ciałko dziecka, czyli się da,
a w jakiej pozycji miałaś dzieiątko?
mama Oliwii od 12.02.2010 godz 5:07
a ja mam prośbę o zaprzestanie wymiany informacji na temat, który prowadzi do naruszenia przepisów drogowych.
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
niewazne w jakiej pozycji, w jakiej by nie bylo w razie wypadku po prostu zgniatasz dziecko i uderzasz nim o siedzenie z przodu. albo otwiera sie poduszka powietrzna i jeszcze gorzej. nie wierze wlasnym oczom, ze takie rady sie tu pojawiaja
pisalam w tym watku na poczatku co nam sie zdarzylo nie tak dawno- wyjazd z domu ot taki, po bulki do sklepu. i co? przy predkosci 20 km/h zsunelo nas do rowu, auto polozylo sie na boku. dziecko bylo w foteliku oczywiscie. mnie poobijalo, mialam pare siniakow. moge sobie tylko wyobrazic co by bylo jakbym wpadla na genialny pomysl przewozenia mlodej w chuscie. bo NAPRAWDE przy nawet tej slimaczej predkosci rzucalo w srodku niezle. to bylo 3km od domu. wiec to kompletnie nie ma znaczenia czy trasa jest krotka, czy dluga. nie wozi sie dziecka bez fotelika, koniec kropka.
w komunikacji miejskiej walcze jak lwica o miejsce siedzace bo inaczej to jest bardzo niebezpieczne (hamowanie, ludzie sie opierają nawzajem, plecaki latają, a cięzko utrzymać pion z dodatkowymi 11kg na plecach/brzuchu itd)
było wygodnie bo dobra taksa wybieram, szybko bo krótka trasa, bez obaw bo odpowiedzialnie podjęłam tę decyzję, zapięty pas pod i nad dzieckiem (jak w ciąży).
w PL samochodu nie mamy a fotelik i owszem bez fotelika sie nie ruszam z dzieckiem w aucie ot co. w Ca w prowincji gdzie mieszkam jakby mnie zlapali z dzieckiem bez fotelika czy w chuscie czy bez kierowca by stracil prawo jazdy o obydwoje mielibysmy sprawe karna
qrcze dziewczyny ja nadal się dziwię że można tak narażac własne dzieciaki, mnie nie przekonuje że trasa łatwa szybka krótka itd itd ja nie pozwalam ruszyc autem nawet na parkingu gdy dzieciaki mam nie zapięte w fotelikach, powiedzcie dużo trzeba, wystarczy jeden wariat który nie widzi naszego auta i właśnie cofa wprost na nas
koszt fotelika naprawdę jest niewielki, my jak jeszcze nie posiadaliśmy auta kupiliśmy fotelik i to był u nas wydatek obowiązkowy! teraz są fajne firmowe nówki dośc tanie na każdą kieszeń, w tym względzie mnie się nie przekona że nie można
a i odnośnie "metod" zapinania pasów z zamotanym dzieckiem hmmmm komentowac nie będę![]()
K mama Kulki i Kropki
„Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.