Pokaż wyniki od 1 do 20 z 210

Wątek: Chustomama w samochodzie :(

Widok wątkowy

  1. #11
    Chusteryczka Awatar visenna2
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Warszawa Białołęka
    Posty
    1,820

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez IwontaG Zobacz posta
    I druga sytuacjia. Jechaliśmy autostradą z Wrocławia do Krakowa i moja Kraolka wpadła w bezdech (czasami jej się to zdarzało) i co miałam patrzec jak się dusi, czy wyjmowac ją szybciorem z fotelika?
    Oczywiście, że wyjąć, po czym zatrzymac się jak najszybciej. Chyba nikt normalny nie patrzyłby spokojnie jak dziecko mu sinieje i sie dusi, nie wypinając go z fotelika w obawie przed potencjalnym wypadkiem.
    Wiadomo, że w foteliku najbezpieczniej, ale sytuacje sa różne. Tak jak z ciągle wymiotującym dzieckiem - co zrobić, iść do szpitala na piechotę, zatrzymywac się co 100 metrów?
    Jechałam raz z dzieckiem bez fotelika taksówką, nie będę się tłumaczyć w jakich okolicznościach, bo na forumowej ekspiacji mi nie zależy. Oceniłam że to jedyne możliwe do zaakceptowania wyjście w danej sytuacji i już. Czasem trzeba zważyć mniejsze i większe zło.

    A propos fotelików tyłem za ciężką kasę - my mamy fotelik do 18 kg tyłem, kosztował 300 zł
    Ostatnio edytowane przez visenna2 ; 09-11-2009 o 16:52
    ChustoHolizm
    Zuzia 21.12.2005
    Ania 26.06.2008
    Mateusz 04.08.2011

    Doradca - Partner Akademii Noszenia Dzieci

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •