Oczywiście, że wyjąć, po czym zatrzymac się jak najszybciej. Chyba nikt normalny nie patrzyłby spokojnie jak dziecko mu sinieje i sie dusi, nie wypinając go z fotelika w obawie przed potencjalnym wypadkiem.
Wiadomo, że w foteliku najbezpieczniej, ale sytuacje sa różne. Tak jak z ciągle wymiotującym dzieckiem - co zrobić, iść do szpitala na piechotę, zatrzymywac się co 100 metrów?
Jechałam raz z dzieckiem bez fotelika taksówką, nie będę się tłumaczyć w jakich okolicznościach, bo na forumowej ekspiacji mi nie zależy. Oceniłam że to jedyne możliwe do zaakceptowania wyjście w danej sytuacji i już. Czasem trzeba zważyć mniejsze i większe zło.
A propos fotelików tyłem za ciężką kasę - my mamy fotelik do 18 kg tyłem, kosztował 300 zł![]()




Odpowiedz z cytatem