no niby "są przystosowane" wg producentów i sprzedawców, ale żadnych testów raczej nie przechodziły
kiedy rodzina się dowiedziała, że planujemy kupić fotelik tyłem (w dodatku za TAAAKIE pieniądze) to pukali się w czoło. Od najmądrzejszej-na-świecie-w-kwestii-dzieci szwagierki usłyszałam, że nie powinnam zakładać, że będę miała wypadek samochodowy, spytałam więc po co ONA kupiła fotelik dla swojego syna, skoro NIE ZAKŁADA uczestnictwa w wypadku. Zmieszała się trochę.
od babci usłyszałam, że fotelik fajny, tylko "jakby był przodem..." (może myślała, że kupiliśmy tyłem, bo tańszy?), no i standardowe: a nogi, a nie będzie nic widział (mnie też) będzie marudny etc
mojego M przekonuję, do zapinania pasów pytaniem: czy chcesz żeby TWOJE DZIECKO nie miało taty? jeśli nie dla siebie się zapinasz, to chociaż dla niego to zrób.
ZAWSZE działa![]()




), no i standardowe: a nogi, a nie będzie nic widział (mnie też) będzie marudny etc
E. 2010
Odpowiedz z cytatem