-
Chustoholiczka
Musze przyznac, ze troche rozbawil mnie ten watek... Nie mozna wszystkiego made in China wkladac do jednego worka... Mozna by taki esperyment zrobic i sprobowac przez tydzien ubierac sie, bawic, tym tylko takimi artykulami, ktore nie zostaly wyprodukowane w Chinach. Czy kazda z was ktora idzie do H&M, Zary, Tesco, Mothercare dokladnie czyta metki?? I odrzuca te rzeczy, ktore akurat w Chinach zostaly wyprodukowane? Moj tato w tych nieszczesnych Chinach byl juz 8 razy od 1986 roku (podrozowanie, architektura, sztuka orientu to taka pasja mojego taty). Wszyscy projektaci duzych domow mody od Galliano do Versace maja swoje fabryki w Chinach.
Lubicie ubranka Next dla swoich maluchow? Jezeli tak, jezeli kupujecie, to prosze zobaczcie metki. Gdyby sie chcialo byc tak bardzo eko.. to chodziloby sie w ubraniach, ktore sa szyte przez male rodzinne firmy, najlpiej w krajach EU, a jeszcze lepiej ubrania szyte z materialow recyklingowych, takie tez sie robi (np otulacze, spodenki welniane uszte ze starych sfilcowanych sweterkow, tylko takie spodenki na etsy sa po $30+ za sztuke!
Wyszukujac asortymentu do swojego sklepu tez interesuje mnei kraj, w ktorym dana rzecz zostala wyprodukowana. Tylko dlaczego pozniej niektore osoby narzekaja potem, ze rzecz ladna, ale owszem droga? Bo koszty produkcji w EU sa bez porownania tansze niz w tych Chinach, Bangladeszu, etc!
Stasiu, wybacz, ale twoj argument, ze wolalabys pampki, bo wielo z chin moga byc mniej eko troche mnie rozbawil
Ja mam co prawda tylko jedna sztuke NB i jestem z tej pieluszi tak samo zadowolona jak z BM, Wonderoos. Przypiac sie mozna teoretycznie do wszystkiego.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum