noszę magdę od 5 tygodnia.
najpierw do końca 3 miesiąca był prawie codzienny spacer w kołysce w niełatwej chuście-nie-chuście lulu.
madzia się nie buntowała, mi się udało opanować wkładanie jej do środka tylko kręgosłup mi w końcu odmówił współpracy.

a drugie dziecię, co w planach jeszcze, chciałabym nosić w kołysce w wiązance, pouchu lub kółkowej od urodzenia też do końca 3 mca (no chyba że mi się wcześniej zbuntuje albo intuicja mi jednak podpowie, że kieszonka jest ok...).

co do bioderek: teoretycznie lekarze oglądają "ręcznie" bioderka już w szpitalu a część dzieci nie ma robionego usg na późniejszym kontrolnym badaniu. więc jak komuś zależy na diagnozie, żeby podjąć decyzję co do kołyski, to chyba by trzeba było samemu zlecić to usg odpowiednio wczesniej.