O rany, wystraszyłyście mnie tymi zniczami Nie pomyślałam o tym zupełnie, a byłam dziś z moimi astmatykami na cmentarzu Na szczęście byliśmy krótko...
Młoda w MT na plecach była tak zauroczona światłami zniczy (byliśmy wieczorem), że tylko w zachwycie powtarzała mi nad uchem "popatrz, światełka"
Kilka wózków widzieliśmy i nic więcej, ale późno już było.