eh, chcialabym jeszcze ze dwie, trzy zary. Co najmniej
Moze w przyszlym roku![]()
Elizek, gdzie Ty sie podziewasz? Bedziesz ogladac nowosci w sklepie? Tak sobie mysle, ze gdybym miala sklep stacjonarny blisko, to albo zaczelabym chorowac na ellevilowe uzaleznienie, albo niektore modele odpodobalyby mi sie na zawsze![]()
Jestem na miejscu ale az sie boje znow wybrac do sklepu! Poki co cienko z kasa bo mnie welna troche wciagnela no i formowanki szyte przez mamuski w USA. Ech szkoda gadac, czeka przeciez na mnie zara triyellow...
A tak serio to kolory nie sa czesto takie jak na zdjeciach. Paysley widzialam poki co tylko probki ale byly cudne...