A ja sie tylko pochwale, ze do mnie trigreen zawital wczoraj

)
Jeszcze nie uprany, ale juz sie probnie zamotalam.
I chusta zupelnie inna niz nasze didkowe aare (tylko taka mamy i to jedyna, ktora do tej pory macalam

)
Znacznie ciensza, dlugie ogony, inne brzegi, trudniej sie troche mota, ale zamotana trzyma jak cholera, jak przymurowana!
Szkoda tylko, ze dluuga jest (6), bo wolalabym krotsza, ale byla jedyna

, wiec wyboru nie mialam.