Jestem juz i musze przyznac, ze i chusty i Benedicte zrobily na mnie ogromne wrazenie! Po prostu nie do opisania! Ale strasznie sie ciesze ze tam pojechalam bo kolory na zdjeciach wygladaja inaczej niz w rzeczywistosci. Nigdy nie zgadniecie z czym wyszlam! Po kilku niezdecydowanych modelach wzielam Jade Candy! A to byl jeden z tych kolorow, ktorych ja na bank nie chcialam! No i pomotalysmy na mojej zepsutej chuscie. Benedicte stwierdzila ze to nie byl maly blad. Wiec dobrze ze wymienilam chociaz szansa na rozerwanie nie bylo to w praniu mogla sie dziurka powiekszac...