To juz chyba te z maszynowej serii - podobno bez bledow. Skontaktuj sie z Benedicte, chusty nie pierz
No wlasnie to jest jeszcze ta recznie robiona wiec nie wiem po prostu czy to jeden z tych malych sjønnhetsfeil? Juz wyslalam e-mail zobaczymy co mi odpisze. Nie chce dzwonic w niedziele ale nie chce tez czekac do "po swietach" na moja chuste wiec mam nadzieje ze mi szybko odpisze...
No to jutro urzadzam sobie przejazdzke do ellevill!! Mam wymienic chuste, ale obejrze sobie przy okazjii inne... Ciesze sie ze sie udalo tak szybko bo chce juz ta chuste w tym tygodniu przetestowac na spacerach, w koncu wszyscy bedziemy w domu i trzeba sie gdzies ruszyc...
Jestem juz i musze przyznac, ze i chusty i Benedicte zrobily na mnie ogromne wrazenie! Po prostu nie do opisania! Ale strasznie sie ciesze ze tam pojechalam bo kolory na zdjeciach wygladaja inaczej niz w rzeczywistosci. Nigdy nie zgadniecie z czym wyszlam! Po kilku niezdecydowanych modelach wzielam Jade Candy! A to byl jeden z tych kolorow, ktorych ja na bank nie chcialam! No i pomotalysmy na mojej zepsutej chuscie. Benedicte stwierdzila ze to nie byl maly blad. Wiec dobrze ze wymienilam chociaz szansa na rozerwanie nie bylo to w praniu mogla sie dziurka powiekszac...
Jade jest takie chropowate...nie moj ty - ale trzyma na bank. Choc i ja na Zare lawenda nie narzekalam i uwazalam ja za samowiazaca sie chuste. Dzisiaj po pracy jade odebrac na poczcie paczke z podcieta zara i MT z panelem z purple.
Elizek - czy juz mozna jezdzic do Benedicte na ogladanie chust? Mi sie szykuje po swietach kilka wolnych dni wiec czemu nie mala przejazdzka w swiat chust![]()