ja jestem inkwizytorem wyłącznie na widok wisiadeł i niemowlęcia karmionego butelką zwłaszcza na widok jakiegoś kruszka, na oko kilkutygodniowego musze mocno zacisnąć zęby, żeby nie rzucić "luźnej uwagi"
kilka razy nie wytrzymałam i zadałam pytanie "dlaczego??!!!". A co???!!!-moim zdaniem nie ma laktacyjnej inkwizycji-wręcz przeciwnie. komentarze rzucane pod adresem matki karmiacej dłużej niz rok są ok, a na matkę karmiącą 2 tygodniowe niemowlę butelką nie można powiedzieć złego słowa??!!
późno przeczytałam Twoją wypowiedź i zrobiło mi się cholernie przykro należę do 1% nie karmiącego piersią NIE Z WŁASNEGO WYBORU. Życie bym oddała żeby móc, i tak było od początku .