Pokaż wyniki od 1 do 17 z 17

Wątek: Rude plamy od orzechow

Mieszany widok

  1. #1
    lalunia
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nadalskądinądznikąd
    Posty
    6,343

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez stasiu-lova Zobacz posta

    a pieluch w orzechach i tak prać nie należy
    też tak uważam,niezależnie od tego jakie się ostatnio wypowiedzi w tym temacie pojawiły na forum zachęcajace do prania w orzechach.

  2. #2
    Chustofanka Awatar Weraho
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    329

    Domyślnie

    Wiecej orzechow do bialego prania nie uzyję. Pieluchy były bez plamowe, teraz wkladki mikrofibrowe jak i formowanki bambusowe mam w plamach. To nie jest tak, ze orzechy czegoś niedoprały tylko, ze zafarbowaly czymś. Zła jestem okropnie, ze się wczesniej nigdzie nie natknelam na informację ze jasnych rzeczy orzechy sie nie nadaja.
    Zastanawiam się, czy zaczac odplamiać sodą czy od razu zadzialac ostrą chemią.
    Ogolnie orzechy praly fajnie- nie mialam zastrzezen...
    Mama Marysi, Zosi i Michałka

  3. #3

    Domyślnie

    Ja też zuważyłam, że robią się plamy, u mnie raczej słabe, ale się robią. Poszukałam na anglojęzycznych forach i znalazłam kilka postów spekulujących na temat powiązania dziwnych brązowych plam i orzechów, ale nic więcej. Cięzko coś znaleźć, bo słowo "plamy" występuje prawie w każdym tekście o orzechach
    Gdzieś ktoś napisał, żeby wkładać woreczek dopiero po napełnieniu pralki wodą, ale dotyczy to amerykańskich pralek ładowanych od góry, u nas się nie da. Inna rada, to używać płynu do prania zrobionego z orzechów.
    Ponieważ mi się płynu robić nie chce, to ja robię tak:
    1. Woreczek trzymam tylko tak długo, dopóki nie ma na nim brązowych plam, potem wyrzucam i biorę kolejny (albo starą skarpetę)
    2. Koniecznie! wyjmuję pranie zaraz po jego zakończeniu, szczególnie jasne. Nie pozwalam, żeby mokry worek z orzechami leżał na mokrych ubraniach.
    3. Woreczek do pralki kładę tak, żeby mieć pewność, że będzie się przemieszczał. Kiedyś wetknęłam go w kłębek składający się z prześcieradła i plamy miałam na środku tego przescieradła, bo woreczek tam był przez cały czas. Plamy zeszły (chyba już całkiem) po kilku praniach.
    4. To jest w planach - kupić znów dobrej jakości orzechy. Najpierw miałam z Ekobaby, ładne, czyste, jasne orzeszki. Potem chiałam taniej i kupiłam na Allegro. No i przyszedł taki szajs. Prać pierze, ale prócz orzechów jest masa śmieci, łupinek, same orzechy są bardzo połupane i - uwaga, uwaga - bardzo ciemne. Moim zdaniem problem jest w tych orzechach, może to inny gatunek i w dodatku są "brudne". Gdybym najpierw dostała takie orzechy, to raczej bym się do nich nie przekonała.

    A tak na marginesie, to po raz kolejny zrobiłam eksperymenty z praniem w samych orzechach i to nie wystarcza IMO. Nie chodzi o spieranie silnych plam, nie oczekuję, że je spiorą - problem jest w dopraniu potu. Moim zdaniem zostaje lekki zapach potu - w sumie nie dziwię się, związki chemiczne w pocie są wredne, podobnie jak w dezodorantach/antyperspirantach, taką konkokcję trudno wywabić. Więc wracam do mojego sprawdzonego sposobu: worek orzechów + 30 ml proszku. I zaskakująco, tyle proszku wystarcza (pralka 6 kg).

    A ja jednak uważam, że można prać pieluchy w orzechach, choć raczej nie samych, a np. z małym dodatkiem proszku (tak powiedzmy 30 ml )
    As a mother you learn what it is to be both martyr and devil. Rachel Cusk

  4. #4

    Domyślnie

    I znalazłam jeszcze coś takiego:
    http://site.eko-mila.pl/index.php?op...d=80&Itemid=35
    Pomijając aspekt reklamowy tej strony, informacja o różnicy w orzechach chyba nie jest zupełnie zafałszowana. Za pierwszym razem miałam Sapindus Mukorossi, tak napisane jest na Ekobaby, a to co mam teraz to raczej Sapindus Trifoliatus. Chyba odżałuję i kupię znów porządne orzechy.
    Weraho, a Twoje jak wyglądają?
    Edit: link powyżej nie działa już, znalazłam inną stronę pokazującą różnicę między orzechami: http://sindhiya.webs.com/kindofsoapnuts.htm
    Ostatnio edytowane przez LittleMonster ; 15-05-2010 o 17:59 Powód: Szukałam znów informacji o różnicach i okazało się, że link już nie działa :-( więc dałam nowy
    As a mother you learn what it is to be both martyr and devil. Rachel Cusk

  5. #5
    Chusteryczka Awatar Aloha
    Dołączył
    Feb 2009
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    1,979

    Domyślnie

    LM - to co napisałaś pokrywa się też z moimi obserwacjami. Ja do białych nie używam, ale po woreczku na orzechy widać, jak czasem jasne rzeczy przybierają "orzechowy" kolor. I to właśnie raczej w formie smug niż jednolity .. a że są różne "jasności" orzechów to nie wiedziałam.

    A to, ze zapachów porządnie nie zabija to tylko kolejny argument, że do prania pieluch się nie nadaje. Bo pomijając kwestię chłonności, nie wyobrażam sobie żeby pieluchy sprawiały wrażenie niedopranych i wciąż woniły moczem.



  6. #6
    Chustofanka Awatar Weraho
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    329

    Domyślnie

    Orzechy zdaje się kupialm jedne z lepszych, bo od formichiere, a ona ma takie same jak Ania z ekobaby.
    Woreczek jasny, bo nowy. Pieluchy wyjmuje od razu po zakonczeniu prania, bo chce zeby mi szybko wyschly Plamy mam na wszystkich pieluchach() wiec to nie od tego, ze woreczek mi utknął w czymś, a mimo to...
    Moze za duzo tych orzechow było.

    Little monster- pocieszajace ze Ci te plamy zjasnialy po kilku praniach. A odplamiac nie probowalaś?

    A powiedzieć musze ze ladnie te orzechy dopieraly pieluchy, zapachu moczu nie bylo, ale strippingowalam pieluchy niedawno
    Mama Marysi, Zosi i Michałka

  7. #7
    lalunia
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nadalskądinądznikąd
    Posty
    6,343

    Domyślnie

    ilość orzechów to też nie to,bo ja cały woreczek wyładowuję ostatnio na maksa i plam na jasnych ciuchach nie mam.
    no i moje woreczki to wymieniane są jak już zrobią się całkiem brązowe.
    może po paru praniach w proszku plamy zejdą

  8. #8
    Chustomanka Awatar lidka
    Dołączył
    Mar 2008
    Miejscowość
    Siemianowice Śl.
    Posty
    565

    Domyślnie

    O, a myślałam, ze tylko u mnie takie dziwności się pojawiły
    "wyskoczyło" mi kilka plam po praniu w orzechach - plamy nie były widoczne przed praniem na pewno. Na białym prześcieradle, ze 3 białych koszulkach i na jasnej kapie na łóżko.
    Plamy są wstrętne brązowoszare.
    Przestałam prać w orzechach kilka mies. temu a one nie schodzą
    Ja skłaniam się ku teorii Magdy - że w miejscach tych plam wcześniej były jakieś inne (miejsca na koszulkach to okolice dekoltu i brzucha, drobne plamki po zupie najprawdopodobniej) a w połączeniu z jakimś składnikiem orzechów tak się "zabarwiły".
    Lidka mama Kuby (02.08.2000) i Bartka (28.11.2006).

    Sklep z chustami Storchenwiege
    http://www.koala.info.pl
    Doradca Akademii Noszenia

  9. #9
    Chustomanka Awatar mama-igi-tata
    Dołączył
    May 2010
    Miejscowość
    Zduńska Wola
    Posty
    1,483

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez LittleMonster Zobacz posta
    Ja też zuważyłam, że robią się plamy, u mnie raczej słabe, ale się robią. Poszukałam na anglojęzycznych forach i znalazłam kilka postów spekulujących na temat powiązania dziwnych brązowych plam i orzechów, ale nic więcej. Cięzko coś znaleźć, bo słowo "plamy" występuje prawie w każdym tekście o orzechach
    Gdzieś ktoś napisał, żeby wkładać woreczek dopiero po napełnieniu pralki wodą, ale dotyczy to amerykańskich pralek ładowanych od góry, u nas się nie da. Inna rada, to używać płynu do prania zrobionego z orzechów.
    Ponieważ mi się płynu robić nie chce, to ja robię tak:
    1. Woreczek trzymam tylko tak długo, dopóki nie ma na nim brązowych plam, potem wyrzucam i biorę kolejny (albo starą skarpetę)
    2. Koniecznie! wyjmuję pranie zaraz po jego zakończeniu, szczególnie jasne. Nie pozwalam, żeby mokry worek z orzechami leżał na mokrych ubraniach.
    3. Woreczek do pralki kładę tak, żeby mieć pewność, że będzie się przemieszczał. Kiedyś wetknęłam go w kłębek składający się z prześcieradła i plamy miałam na środku tego przescieradła, bo woreczek tam był przez cały czas. Plamy zeszły (chyba już całkiem) po kilku praniach.
    4. To jest w planach - kupić znów dobrej jakości orzechy. Najpierw miałam z Ekobaby, ładne, czyste, jasne orzeszki. Potem chiałam taniej i kupiłam na Allegro. No i przyszedł taki szajs. Prać pierze, ale prócz orzechów jest masa śmieci, łupinek, same orzechy są bardzo połupane i - uwaga, uwaga - bardzo ciemne. Moim zdaniem problem jest w tych orzechach, może to inny gatunek i w dodatku są "brudne". Gdybym najpierw dostała takie orzechy, to raczej bym się do nich nie przekonała.

    A tak na marginesie, to po raz kolejny zrobiłam eksperymenty z praniem w samych orzechach i to nie wystarcza IMO. Nie chodzi o spieranie silnych plam, nie oczekuję, że je spiorą - problem jest w dopraniu potu. Moim zdaniem zostaje lekki zapach potu - w sumie nie dziwię się, związki chemiczne w pocie są wredne, podobnie jak w dezodorantach/antyperspirantach, taką konkokcję trudno wywabić. Więc wracam do mojego sprawdzonego sposobu: worek orzechów + 30 ml proszku. I zaskakująco, tyle proszku wystarcza (pralka 6 kg).

    A ja jednak uważam, że można prać pieluchy w orzechach, choć raczej nie samych, a np. z małym dodatkiem proszku (tak powiedzmy 30 ml )
    pranie w płynie z orzechów lub z dodatkiem proszku. może być biały jeleń żeby też bez zapachu? dopierze, wybieli? muszę spróbować, bo tez mam plamy i kłopot z potem.
    Ostatnio edytowane przez mama-igi-tata ; 18-02-2011 o 10:38
    "dom to nie miejsce lecz stan"
    Doradca Akademii Noszenia Dzieci
    www.chusty-zdw.blogspot.com
    Klub Kangura Zduńska Wola
    http://slomiana.wordpress.com/
    mama-Martyna igi-Ignacy2009Franciszek2012 tata-Rafał

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •