Ok, dziękuję bardzo, wszystko chyba jasne.
Tzn. nosi się przodem, brzuszkiem do siebie, bo:
- jak dziecko jest małe, to ogranicza to bodźce
- prawidłowo rozwija się kręgosłupek i stawy
- dziecko, jak chce, to może się wtulić i przysnąć
No właśnie wydawało mi się to kontrowersyjne, bo moja mała jest pochłonięta światem... w takiej sytuacji rozumiem są wiązania, w których dziecko ma lepszy ogląd i rączki na wierzchu. Ufff...czy tak?