My niesmoczkowi, ze względów ideologicznych i praktycznych.
my też z Martą jeszcze miałam w domu jeden i nawet próbowałam raz dać - nie wzięła na szczęście wyrzuciłam go potem. teraz nie mam i nie miałam nawet myśli żeby kupić. butelek różnych też nie uznajemy
Moje kochane dziewczynki - Marta (18.09.2006) i Agłaja (06.08.2010)