Manduca zjeżdża, jak nie zapiąć pasa piersiowego. Jak dziecko chcesz nieść z tyłu, to nie jest to problem. Ale jak zapinam małą z przodu, to jest mi naprawdę ciężko zapiąć sobie pasek na karku, pod kapturem, gdy jestem ubrana w grubą kurtkę. Może to po prostu kwestia wysportowania, nie wiem. Gdy dziecko jest z kolei na plecach to ciężko mi kapturek obsłużyć samodzielnie. Ono ma też fajniejszy zagłówek, łatwiej go sięgnąć, gdy maluch z tyłu, niż ten w manduce.
Zaznaczam jednak, że to są tylko moje odczucia. Dla innych osób może być odwrotnie, latwiej im z manducą niż z Ono. To jednak bardzo indywidualna sprawa.




i ponosić choć chwilę. 
Odpowiedz z cytatem
Lilly i Zuzka: 15/09/2010 

) i było w porządku
