Strona 2 z 2 PierwszyPierwszy 12
Pokaż wyniki od 21 do 39 z 39

Wątek: A moja mama jest przeciwko chustom

  1. #21
    Chustoguru Awatar sylvetta
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    7,114

    Domyślnie

    A moja mama to jak przyjechała w ubieglą sobotę zobaczyc wnuczkę (Blanka ma 10 dni), zobaczyła chuste i pyta co to. To ja m~ówie ze to jest chusta, bede w niej nosic Blanke. A ona myslała ze ja sobie jaja robie, usmiechnela sie pod nosem i mówi: No Ty to Sylwuniu jak cos wymyslisz...
    Niech mi sie tylko ten szew zagoi to zobaczy jakie to jaja...

  2. #22
    bydzia
    Guest

    Domyślnie

    przemyślenia mam dwa - po pierwsze tak trochę mi to pachnie "nieodcięciem pępowiny" ogólnie (może niesłusznie, nie wiem)- uwielbiam, kocham i podziwiam moja mamę i lubię jak się zgadzamy, ale jak nie to jakoś tego strasznie nie przeżywam - ot ma prawo myśleć inaczej i już -a ja i tak zrobię po swojemu ) (i ona o tym doskonale wie) nie o wszystkim rozmawiam z moją mamą - nie wszystko ją interesuje (np. moja teściowa dużo lepiej się orientuje w moich koleżankach - mama nie ma do tego głowy)
    po drugie - moja mama, mimo że nie wszystko rozumie czy popiera (po kiego czorta np. kupiliśmy monitor oddechu - "nie macie na co pieniędzy wydawać???") uważa mnie za wspaniałą mamę ogólnie i dumnie opowiada o tym ze ja chustuję (ale ile te szmaty kosztują to juz jej nie mówię )

  3. #23
    Chusteryczka Awatar truscaffka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Pyrlandia
    Posty
    2,240

    Domyślnie

    Odpowiem hurtowo, bo nie spodziewałam się takie licznego wsparcia Dzięki wielkie za słowa otuchy i zrozumienia. Tak mnie naszło dzisiaj na użalanie się.

    zosinamama - tak, moja mama jest trochę z gatunku pani Bukiet, niestety...

    Ina - dzięki, jednak na sąsiadów można liczyć w potrzebie - jak sobie kupię nową szmatę, lecę do ciebie!

    Meta - moja mama tez, podejrzewam, gada o mnie za moimi plecami...

    Bushido - nie chcę rodziców, a konkretnie mamy, zadowolić (ojciec ma luz, a siostry to przyszłe chuściary są), chcę tylko szacunku dla moich zainteresowań i wyborów - zamiast głupich uwag na mój temat.

    Bydzia - źle Ci pachnie a o cenach chust nie mówię czasem nawet mojemu Mężowi, mimo, że popiera noszenie w 100%

    Jeszcze raz dzięki, dziewczyny. Kiepski dzień mam dzisiaj. Wszystko bardziej mnie rusza.
    Doradca noszenia [/FONT]ClauWi® po kursie zaawansowanym
    Szkoła rodzenia i naturalnego rodzicielstwa GAJA - http://www.gaja-szkolarodzenia.pl/
    Szkoła noszenia TULIPANNA - http://www.tulipanna.pl/
    Stowarzyszenie "Poznań w chuście"


    Mama Zosi (04.2007), Zuzi (02.2009) i Justynki (04.2013)

  4. #24
    Chustoguru Awatar marta-la
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Otwock
    Posty
    8,109

    Domyślnie

    A ja rozumiem Twoje rozgoryczenie i żal ale chyba najlepiej bedziesz jak nie będziesz z mamą poruszała tego tematu. Po prostu rób swoje i może spróbuj ją zrozumieć bo to pokolenie było trochę inaczej wychowywane wg innych standardów i każdy jest gotowy na reformy.
    Ja np trafiłam na położną w podeszłym wieku która na wizycie u mnie po porodzie stwierdziła że mam dobry pokarm bo kolor ma tłusty

  5. #25
    Chustonoszka Awatar pama
    Dołączył
    Jul 2008
    Posty
    128

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Bushido Zobacz posta
    trusskafka nie mozna przezyc zycia probujac wszystkich zadowolic , nawet rodzicow to Twoje dziecko Twoja sprawa. Mnie osobicie nie obchodzi co moja rodzina mysli o chustach Moje dziecko ja je wychowuje nie moja babcia,mama tata wujek etc.
    asertywnosci zycze i nie wchodzenie w bezsensowne dyskusje. glowa muru nie przebijesz
    mądre słowa, bardzo przydatne w życiu

  6. #26
    Chustoguru Awatar odynka
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    odiland
    Posty
    7,861

    Domyślnie

    ja z moją mamą o chustach nie rozmawiam... była na anty, potem zobaczyła, że żaba się cieszy w chuście i że jej wygodnie więc zaakceptowała i już nie mówi nic
    ale mamy tak mają że mimo, że chcą dobrze czasem sprawiają przykrość - wiem to z autopsji...
    Wataha: Nelly: 14/06/2007 Lilly i Zuzka: 15/09/2010

    http://zakamarek.eu - targowisko rzeczy różnych
    http://shewolf-foto.blogspot.com - moja pasja

    2014 będzie nasz!

  7. #27
    Chustomanka Awatar neverendingstory
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Rzeszów
    Posty
    1,190

    Domyślnie

    moja mama chustowanie toleruje, aczkolwiek zawsze jak nas widzi zamotane to rzuca teksty w stylu: "matko boska, przecież udusi się..." (tak oczywiście żartem, mam nadzieję). Gorzej mam z moją babcią, która twierdzi, że dziecko pokrzywione, zgniecione, to jej niewygodnie na pewno, a zimno (albo gorąco, na zmianę) a w ogóle to łazimy jak te cygany babcią nie przejmuję się za bardzo, ale jakbym musiała bronić chusty przed rodzicami to faktycznie byłoby mi przykro. Miałam takie sytuacje nieprzyjemne przy mojej starszej córce. Chusty wtedy nie znałam, więc tutaj się nie czepiała, ale na przykład do porządku w moim mieszkaniu to i owszem. Raz rzuciła takim tekstem: "ja sobie nie życzę, żeby moja wnuczka chowała się w takich warunkach" (a ja po prostu nie zdążyłam zmyć podłogi przed jej przyjazdem...). Pamiętam, że strasznie się wtedy z nią pokłóciłam. Przy Justynie jest już bardziej wyluzowana, całe moje szczęście
    moje lwice: Jadzia -05.08.2000, Justynka - 15.08.2009

  8. #28
    Chusteryczka Awatar beannshi
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    WrocÂław
    Posty
    1,992

    Domyślnie

    MOja mama sie poddala na wstepie, chyba juz nawet zaakceptowala.

    Za to tesciowa uwaza mnie za wariatke, twierdzi ze dziecko mecze bo ono takie pogiete, scisniete...Na poczatku najgorsze bylo ze meza mi przekabacic probowala i od niego tez pare razy musialam wysluchac. Poczatkowo sie przejmowalalm, pozniej stwierdzilam ze moje dziecko moja sprawa i od tej pory puszczam mimo uszu.

    Z mama za to scieram sie bardzo czesto za to na inne tematy "okolodzieciowe" wiec wiem co czujesz i wspolczuje
    "W warunkach wolnorynkowych dyktat gustu większości prowadzi do dominacji rzeczy miernych i tandetnych." Cz.M.

  9. #29
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,894

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez neverendingstory Zobacz posta
    Raz rzuciła takim tekstem: "ja sobie nie życzę, żeby moja wnuczka chowała się w takich warunkach" (a ja po prostu nie zdążyłam zmyć podłogi przed jej przyjazdem...).
    A ja bym pokazała, gdzie trzymam mopa i wiaderko

    Truskaweczko tylko spokój,ja wiem, że to przykre, no ale dorosłe z nas kobitki to jakoś zniesiemy dzielnie te uwagi ...

    Najlepszą metodą nauczania jest zawsze dobry przykład - noście się na zdrowie, chustami możesz się chwalić na forum, będziemy nieodmiennie zachwycone

    Ja w sumie z moja mamą o chustach też nie rozprawiam (moja jest neutralna w tej sprawie, zaakceptowała ale się nigdy na tak ani na nie nie wypowiedziała), ale w ogóle nie mam w zwyczaju plotkować o nowych ciuchach czy kosmetykach... Od tego są koleżanki
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

  10. #30
    Chusteryczka Awatar atelka
    Dołączył
    Feb 2009
    Posty
    2,901

    Domyślnie

    moja mama też antychustowa
    w większości wypadków się nie odzywa ale jak już rzuci jakims półsłówkiem to w pięty idzie...
    Aś, Julek '08 i Alik '11

  11. #31
    Chustofanka Awatar funkia
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    Śląsk Cieszyński
    Posty
    342

    Domyślnie

    moja mama od początku przyglądała się wszystkiemu z boku...nie komentowała, nie wpadała w zachwyty, nie negowała...dopiero niedawno dowiedziałam się, że chodzi dumna jak paw z mojego powodu..no bo w mojej mieścinie chyba jestem jedyną chustomamą ( przynajmniej tą wychodzącą na zewnątrz) znajomi zaczepiają mamę i pytają o mnie....i okazało się, że wychwala chustonoszenie...normalnie pozytywnie mnie zaskoczyła bo w innych tematach , np. żywieniowych uważała że się wymądrzam..
    "Przyszłość zaczyna się dzisiaj, nie jutro" (J.P.II)

    Kangurek (marzec 2009) i Tygrysiątko ( maj 2006)

    mój blog o zdrowej diecie www.dieta-surowa.blogspot.com

  12. #32
    Chustomanka
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    A. Ł
    Posty
    746

    Domyślnie

    Moja mam nie specjalnie była za chustami ale jak młody ryczał i ni jak się nie dał uspokoić to nawet ona stwierdziła : weź go może w tą chustę. (nie wspomnę o mojej prawie 90 letniej babci która uwielbia patrzeć jak mały śpi w chuście ale on to jest w ogóle gites)

  13. #33
    Szukajguru
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Sopot/Gdańsk
    Posty
    7,472

    Domyślnie

    Moja mama na początku to stwierdziła, że mu ciasno, że gdzieś go zgubie po drodze i takie podobne. A teraz chwali chusty na prawo i lewo, a jak ktoś mówi, że dziecku ciasno albo coś w tym stylu, to sama tłumaczy o co chodzi z chustami, zachwala

  14. #34
    Chusteryczka Awatar truscaffka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Pyrlandia
    Posty
    2,240

    Domyślnie

    Wiecie co kobitki...tak sobie teraz myślę, że ja po prostu moją mamę zachustuję...może na początek w chusto-MT, co by jej nie przerażać od początku tym 4,5 metrowym kawałkiem szmaty.
    Ona uwielbia nosić swoje wnuki - jakby mogła, to by w ogóle nie stawiała ich na ziemi...Może jak zobaczy, jak wygodnie jej mieć moją Zuzię tak blisko, a jednak mieć ręce wolne...może wtedy załapie kobita o co chodzi...

    A jak nie załapie, to pies ją trącał (za przeproszeniem), ja się poddaję i się znieczulam na wszelką jej agitację antychustową.
    Doradca noszenia [/FONT]ClauWi® po kursie zaawansowanym
    Szkoła rodzenia i naturalnego rodzicielstwa GAJA - http://www.gaja-szkolarodzenia.pl/
    Szkoła noszenia TULIPANNA - http://www.tulipanna.pl/
    Stowarzyszenie "Poznań w chuście"


    Mama Zosi (04.2007), Zuzi (02.2009) i Justynki (04.2013)

  15. #35
    Chustomanka Awatar ewaruszki
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,423

    Domyślnie

    dobra myśl - też mam taki chytry plan!
    moja mama raczej powstrzymuje się od komentarzy, ale jej stosunek można pomiędzy wierszami odczytać. jak rozmawiamy przez telefon a my jestesmy na spacerze, mama pyta: "Mały w chuście czy w wózku?
    Ja: "w chuście". Mama: "Tylko uważaj żeby Ci nie wypadł"..

  16. #36
    Chustomanka Awatar roziii
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    kiedyś Wa-wa Bielany teraz z pod Warszawy
    Posty
    984

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez truscaffka Zobacz posta
    Wiecie co kobitki...tak sobie teraz myślę, że ja po prostu moją mamę zachustuję...może na początek w chusto-MT, co by jej nie przerażać od początku tym 4,5 metrowym kawałkiem szmaty.
    Ona uwielbia nosić swoje wnuki - jakby mogła, to by w ogóle nie stawiała ich na ziemi...Może jak zobaczy, jak wygodnie jej mieć moją Zuzię tak blisko, a jednak mieć ręce wolne...może wtedy załapie kobita o co chodzi...

    A jak nie załapie, to pies ją trącał (za przeproszeniem), ja się poddaję i się znieczulam na wszelką jej agitację antychustową.
    Jeśli tylko uważasz , że się da ! a z tego co piszesz są duuuuże szanse ! Śmiało
    Ja bym moją zachustowała ino ona z plecami ma problem
    Rozalia( Rozi) mama Patryka 11.2005, Szymona 10.2008, Wojtka 03.2011 i Maćka 06.2019

  17. #37

    Domyślnie

    Właśnie to samo miałam Ci zaproponować. Tak samo zrobiłam z moją mamą - zachustowałam ją mozno sceptyczną na spacer do lasu z wnuczką. Jak mała wtuliła się w nią i zasnęła, babcia w chustach i noszeniu się zakochała. I propaguje chusty chyba bardziej niż ja

  18. #38
    Chustoholiczka Awatar Agnen
    Dołączył
    Jan 2008
    Miejscowość
    Poznań
    Posty
    4,411

    Domyślnie

    Może Twojej mamy nie przekonałaś, ale ja cięgle jestem Ci wdzięczna za skutecznie przekonanie dziadków mojego niemęża. Dzięki temu Alicja ma prochustowych pradziadków (nie za bardzo co prawda rozumiem to że jeśli my sami nosimy to źle, a jak ktoś już nosi na osiedlu to znaczy że to super wynalazek, ale ok).

    Moja mama nie była mocno antychustowa, tylko raz na jakiś czas twierdziła że "bo jej już nie wygodnie" i "weź wózek". A ostatnio na urodzinach młodej powiedziała że Alicja jest taka kochana spokojna i zadowolona pewnie dlatego że ciągle ją nosiliśmy.... Dodam że ja jej nie nawracałam, nie pokazywałam żadnych ulotek i informacji o zaletach noszenia, czyli sama to odkryła
    Ostatnio edytowane przez Agnen ; 21-10-2009 o 11:31

    W Poznaniu też nosimy!
    Doradca Akademii Noszenia
    Doradca noszenia ClauWi®

    nawróć się!


  19. #39
    Chustofanka Awatar lamassu
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    185

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez truscaffka Zobacz posta
    tak sobie teraz myślę, że ja po prostu moją mamę zachustuję...może na początek w chusto-MT, co by jej nie przerażać od początku tym 4,5 metrowym kawałkiem szmaty.
    Ona uwielbia nosić swoje wnuki - jakby mogła, to by w ogóle nie stawiała ich na ziemi...Może jak zobaczy, jak wygodnie jej mieć moją Zuzię tak blisko, a jednak mieć ręce wolne...może wtedy załapie kobita o co chodzi...

    A jak nie załapie, to pies ją trącał (za przeproszeniem), ja się poddaję i się znieczulam na wszelką jej agitację antychustową.
    I to jest wg mnie bardzo dobry pomysł
    Ja mam to szczęście, że nigdy nikt ani rodzice, ani dziadkowie, ani nieteściowie, nieszwagierki nikt nie wypowiadał się negatywnie na temat mojego chustowania - wręcz przeciwnie. A dziś, gdy z niemężem logistycznie próbowaliśmy rozwiązać 1 listopada powiedział: "jak dobrze, że są chusty!"

    Zachustuj mamę, może się uda a jeśli nie... trudno, próbowałaś, ale ja bym wtedy poprosiła o szanowanie Twojego wyboru i powiedziała wprost, że takie słowa sprawiają Ci przykrość.

    Trzymam kciuki
    Milenka 05.2009
    Zosia 11.2018


    serendipity
    szaleństwa panny M-ki





Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •