Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 39

Wątek: A moja mama jest przeciwko chustom

  1. #1
    Chusteryczka Awatar truscaffka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Pyrlandia
    Posty
    2,240

    Angry A moja mama jest przeciwko chustom

    i żal miesza się dzisiaj we mnie z totalnym wkurzeniem. Nie mogę jej przekonać. Wg niej mojemu dziecku jest tam niewygodnie i koniec kropka. Jest głucha na moje rzeczowe argumenty, nawet kiedyś ulotkę, kangurową chyba, jej podetknęłam pod nos i nic.
    Ja wiem, zaraz mi napiszecie, że mam to olać. Ale - do licha - przykro mi na myśl, że własna matka nie ma do mnie zaufania i uważa, że szkodzę swojemu dziecku. I że nie umie nawet merytorycznie na ten temat ze mną podyskutować.

    Nie chcę się zniżać do poziomu argumentacji emocjonalnej i jej wytykać, że jak kupuje trzydziestą parę szpilek w Nine West to nikt jej tego nie wypomina. Albo wytknąć jej, że jest z pokolenia zimnego chowu i jest lekko uposledzona w tym zakresie. I że panie po 70tce są bardziej postępowe w zakresie chustonoszenia niż te ryczące 50-letnie byznesłoman jak moja mama. Nie chcę też stawiać ją w opozycji do mojej teściowej, która nie dosyć, że jest lekarzem, nie dosyć, że chusty popiera to jeszcze sama w chuście nosiła...Mama by z marszu chusty zaakceptowała, dla samej rywalizacji, ale mi nie o to chodzi.

    Kurcze, chusty to chwilowo moja pasja...I fajnie byłoby móc sobie o tym pogadać podczas niedzielnego rodzinnego obiadu na przykład.

    Czasem czuję się jak dzieciak. Z którym nie warto wchodzić w dyskusję, bo i tak nie ma racji.

    Tak się musiałam Wam wyżalic...Bo mnie nosi od rana.
    Doradca noszenia [/FONT]ClauWi® po kursie zaawansowanym
    Szkoła rodzenia i naturalnego rodzicielstwa GAJA - http://www.gaja-szkolarodzenia.pl/
    Szkoła noszenia TULIPANNA - http://www.tulipanna.pl/
    Stowarzyszenie "Poznań w chuście"


    Mama Zosi (04.2007), Zuzi (02.2009) i Justynki (04.2013)

  2. #2
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie

    Moja mama na początku się dziwiła, co ja wyprawiam, ale jak widziała, że dziecko szczęśliwe, to nawet bez żadnej dyskusji czy tłumaczenia zrozumiała, że robię dobrze. Za to mój ojciec uważa mnie za wariatkę, moja babcia wprost mi powiedziała, że wyglądam "jak nędzarka" i ona się wstydzi chodzić ze mną ulicą (mieszkamy w jednej miejscowości) i że jak nie mamy pieniędzy na wózek, to ona nam da, bylebym tylko nie nosiła dziecka w takiej szmacie, bo jej wstyd. No i co? No i nic, robię swoje, nawet nie próbuję ich przekonywać - nie podoba im się - ich problem, bo to moje dzieci i nikomu nie musi się podobać to, co z nimi robię. Mnie jakoś specjalnie nie zależy na ich akceptacji.

  3. #3
    Chustoholiczka Awatar morepig
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Birmingham/UK
    Posty
    3,859

    Domyślnie

    nie walcz i nei wdawaj sie w dyskusje. ja o zakupach chustowych nie mogę mówic przy mojej

    pocketsfullofmemories.co.uk - Life & Kids Photography
    i na fb
    kolorowe śniadania - dopudelka i na fb

  4. #4
    Chustoguru Awatar paskowka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa-Bielany/Puławy
    Posty
    6,506

    Domyślnie

    Truskafeczko, oczywiście, że jest ci przykro i smutno. Ja myślę, ze możesz za kazdym razem jak mama cię zaatakuje mówić co o tym myslisz, ale jakos szczególnie sie tym nie nakręcaj. Może w końcu sie mama przekona


    www.lydialand.pl - Sklep - chusty Chimparoo, Hoppediz, LennyLamb, Nati, Felizzy, nosidła Bondolino, Tuli, Manduca, Hipseat, pieluszki wielorazowe, Goki, Bajo
    Chimparoo - Wyłączny przedstawiciel chust Chimparoo.

    Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci


  5. #5
    Chusteryczka Awatar truscaffka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Pyrlandia
    Posty
    2,240

    Domyślnie

    Budzik - bo Ty chyba jesteś po prostu "wewnątrzsterowna" Pozazdrościć
    A mi na akceptacji rodziny zależy. Męczą mnie pełne dezaprobaty spojrzenia i przytyki rzucane miedzy wierszami. Bardzo jestem na to wyczulona...Zwłaszcza gdy kupię sobie kolejną szmatę...i muszę się nią cieszyć sama...
    Doradca noszenia [/FONT]ClauWi® po kursie zaawansowanym
    Szkoła rodzenia i naturalnego rodzicielstwa GAJA - http://www.gaja-szkolarodzenia.pl/
    Szkoła noszenia TULIPANNA - http://www.tulipanna.pl/
    Stowarzyszenie "Poznań w chuście"


    Mama Zosi (04.2007), Zuzi (02.2009) i Justynki (04.2013)

  6. #6
    Chustomanka Awatar roni21
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Pruszcz Gdański
    Posty
    968

    Domyślnie

    Och jak dobrze Cie rozumiem...
    moja mama neguje wszystko co jest moje/co robie/jak wychowuje dzieci
    chusty to jednen z wielu powodow krytyki, ale wiem jak to boli
    kazdy chcialby zeby najblizsi akceptowali pasje i chociaz udawali zainteresowanie, nawet jak nie rozumieja tej fascynacji
    moj maz chociaz kiwa glowa i udaje ze wie co ja w tym wszystkim widze...
    -Niektórzy ludzie są podli ,bo kłamią!- krzyknął Lubiński
    -A inni są jeszcze bardziej podli ,bo mówią prawdę- odparł doktor.

  7. #7
    Chustoguru Awatar Olapio
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    7,975

    Domyślnie

    Moja mama jest za, nawet mi chuste kolkowa uszyla a teraz bedzie szyla panel do kurtki

    Za to tesciu sie wscieka. Mowi ze w szmaty wsadzam dziecko i ze tak nie mozna. Na szczescie tesciu mieszka ponad 200 km od nas ale ciekawe co zrobi jak przyjedziemy z malym w odiwedziny na kilka dni i nie wezmiemy oczywiscie wozka tylko chuste

  8. #8
    Chustomanka
    Dołączył
    Oct 2008
    Miejscowość
    Kaszuby
    Posty
    1,113

    Domyślnie

    A to, że dziecko zadowolone w chuście, uśmiechnięte, że sobie fajnie drzemie - to jej nie przekonuje, że dziecku JEDNAK wygodnie?
    Rzeczywiście niefajna sytuacja. Współczuję.
    U nas jakoś i moi rodzice i teściowie nie dziwili się za bardzo, zaakceptowali bez komentarzy. Za to mój tata nie może zrozumieć, że śpimy we trójkę i że pić dziecku nie daję od urodzenia (cycowe). Dla niego nie do pojęcia....
    No tak mają nasi rodzice, zupełnie inne pokolenie. Pewnie nasze dzieci będą miały jeszcze inne poglądy....

  9. #9
    Chusteryczka Awatar tysia
    Dołączył
    Jan 2009
    Miejscowość
    Lublin/Wilkołaz
    Posty
    1,585

    Domyślnie

    Ja kiedyś pojechałam po pomoc do mamy bo jakos mi ciężko było, jak Adaś miał problemy z brzuchem po mleku w mojej diecie...
    Cierpliwie słuchałam o rumianku, herbatkach, przepajaniu, układaniu dziecka do karmienia....oczywiście na wszystko mówiłam nie...bo mama przedstawiała teorie sprzed 30 lat...
    W końcu jak usłyszłałam że: "Jestem taka uparta i że robię krzywdę swojemu dziecku"...to przestałam dyskutować zabrałam Młodego i wróciłam do domu...było mi tak przykro że się poryczałam...
    Pogniewałyśmy się jakiś czas, a potem pogadałyśmy od serca...

    Stanęło na tym że to moje dziecko i będę robić co uważam za słuszne...a jak ktos ma zastrzeżenia to mogę ich wysłuchać - RAZ - i przemyśleć sprawę...

    I teraz jakoś już nam łatwiej...na pieluszki wielorazowe powiedziała TAK i nawet dziś o wysadzaniu Adasia coś wspomniałam przez telefon i ... babcia o nocniczku pomyśli chociaż zdziwiła się bardzo

    Postaw sprawę jasno...czasem tak trzeba
    Adam 2009
    Alicja 2011

  10. #10
    Chustoguru Awatar Olapio
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    7,975

    Domyślnie



    ja w ogole moja mama jestem zaskoczona, pytala ile bede karmic to nie chcialam za bardzo straszyc i mowie ze na pewno przynajmniej rok (oczywiscie chce dluzej) a ona mowi ze powinnam dluzej bo to najlepsze dla dziecka sama karmila mnie i brata po kilka tygodni wiec jestem w szoku

  11. #11
    Chusteryczka Awatar kulka37
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,893

    Domyślnie

    Wcale się nie dziwę,że Ci przykro.Od najbliższych oczekujemy wsparcia i zrozumienia.Ale tak,jak piszą dziewczyny,chyba nie masz wyjścia i po prostu rób swoje.Czas pokaże,że miałaś rację,gdy Twoje dziecko wyrośnie na dobrego,mądrego i czułego człowieka.Póki co mocno tulę

  12. #12
    Chustonoszka Awatar hali_nadi
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Murów/Opole
    Posty
    102

    Domyślnie

    To przykre co piszesz Jeśli chodzi o mają mamę to nie miałam z nią kłopotu jeśli chodzi o chusty ale za to teściowa była przeciwko. Najgorsze jest to, że to właśnie z nią mieszkam pod jednym dachem. Tak to jest całkiem spoko ale odkąd Nadia pojawiła się na świecie to na każdym kroku wytyka mi błędy i mówi jak mam się małą opiekować. Co robić a czego nie. Dla mnie to też przykre- nie umiem się za bardzo postawić. A tak poza tym to, która normalna matka chce dla swojego dziecka źle??? Nie rozumiem takich ludzi. Zamiast wspierać to nas tylko dołują. A to przecież nasi najbliżsi i na nich najbardziej liczymy więc takie sytuacje są bardzo przykre. Ja postawiłam na swoim. Noszę małą i już nawet na ten temat z teściową nie dyskutuję. Musiała to zaakceptować. Teraz już nawet na ten temat nic nie mówi. Mam nadzieję, że i twoja mama zaakceptuje chustowanie. Daj jej trochę czasu. Trzymam kciuki, jestem z tobą i wierzę, że będzie dobrze Pozdrawiam

  13. #13
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    truscaffka, współczuję.
    ja w naszej rodzinie walczę z babcią mojego M. ciągle słyszę, że to niezdrowe dla kręgosłupa małej, choć mała rośnie i wszystko z nim w porządku. wspiera mnie teściowa, która jest lekarzem i która sama nosiła mojego męża (z opisu wynika, że było to własnoręcznie uszyte onbuhimo). ja myślę, że babci tak w gruncie rzeczy nie o kręgosłup chodzi. ona wyznaje strasznie matkocentryczne podejście do macierzyństwa. jak się widujemy, to nigdy nie pyta "jak mała?", tylko "jak mała - grzeczna? masz trochę spokoju?" cały czas mam wrażenie, że jej się wydaje, że macierzyństwo to jakieś ogromne wyrzeczenie i po prostu nie rozumie, jak można sobie z własnej woli tych "wyrzeczeń" dokładać, np. nosząc w chuście i męcząc własny kręgosłup. zawsze była elegancka, perfekcyjna do bólu i szybko po porodzie wróciła do pracy. dla niej miarą człowieka nie jest to, jak żyje i jak wychowuje swoje dzieci, tylko jaką ma pracę, jak dużym poważaniem się cieszy. może z Twoją mamą jest podobnie? tyle, że nie zmienisz tego.
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



  14. #14
    Chustoholiczka Awatar calineczka
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    100km od Torunia i 100km od 3Miasta
    Posty
    3,250

    Domyślnie

    no co mam Ci napisać... ja olałabym.
    ale rozumiem, że to przykre jest.
    na wiele tematów drażliwych nie rozmawiam po prostu z mamą.
    ale fakt-to nienaturalne wręcz, żeby tak bliska osoba była taka
    ale wiesz co? zawsze masz nas

  15. #15
    Chustomanka Awatar i_n_a
    Dołączył
    Jun 2009
    Miejscowość
    Poznań / Suchy Las
    Posty
    541

    Domyślnie

    Truskaffko, spokoju życzę, choć wierzę, że ciężko. Moja mama prawie się obraziła w tą niedzielę, jak stanowczo poprosiłam, żeby zaprzestała głupiej zabawy w dawanie klapsów lali w zabawie... Bo wg. niej to nic szkodliwego. Poparła mnie teściowa (taki nalot rodzinny był). Przykro mi się zrobiło,że moja mama, która do tej pory dumna była ze mnie jako mamy i się dookoła chwaliła, jak to umiem sobie radzić świetnie i na dodatek z wykształcenia pedagog, tak zareagowała. To boli. Ale ja mogę z mamą na spokojnie sobie wyjaśnić i pogadać. Oczyścić atmosferę. Może kiedyś się uda.
    A nową chustą możesz się mi pochwalić i zawsze z entuzjazmem będę się cieszyć razem z Tobą! Pozdrawiam!
    Karolina: (*), Milena - 8 września 2008, Ania - 17 czerwca 2011, mąż i 2 koty
    Doradca Noszenia ClauWi
    ® - www.matami.pl
    http://kulinarneperwersje.blogspot.com
    W Poznaniu też nosimy

  16. #16
    Chustomanka Awatar lillyofthevally
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Świętochłowice
    Posty
    784

    Domyślnie

    moi rodzice tez byli na oczątku przeciw - no bo " co ludzieowiedzą"
    a że kiedyś na Ślasku się w tzw "hackach" nosiło to "udzie' patrzyli na nas bardziej przyjaźnie - i moi rodzice też się przekonali

    czasami wiedzą, że chusta jest lepsza niż wóz
    POWRÓT DO NASZEGO ŚWIATA DLA MOJEGO ANTKA:


    http://www.chusty.info/forum/showthr...958#post551958

  17. #17
    Wałkoguru
    Dołączył
    Jul 2008
    Miejscowość
    Reykjavik
    Posty
    5,679

    Domyślnie

    Skąd ja to znam...
    Moja mama jest przeciwna chustom, kręci głową tylko, nic jej nie przekonuje (ale ja z nią już nie dyskutuję). Dowiedziałam się poza tym, że moja mama obgaduje mnie przed swoimi znajomymi, którzy często zresztą w ogóle mnie nie znają, krytykuje "noszenie w szmatach". Zdarza mi się wpaść do mamy do pracy (jest nauczycielką, chwilowo na świetlicy) i później się dowiaduję, jak ona komentuje Lenę w chuście do swoich koleżanek - tak się składa, że jej ostatnie praktykantki to moje koleżanki. Chyba się mnie wstydzi...
    I tak, jestem dorosła, robię to, co sama uważam za słuszne, mam pełne poparcie męża, taty, babci - ale takie podejście mamy zawsze boli Ale to żadna nowość, ona nigdy nie była ze mnie dumna...

  18. #18
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Apr 2008
    Miejscowość
    Canada`s armpit :P
    Posty
    4,268

    Domyślnie

    trusskafka nie mozna przezyc zycia probujac wszystkich zadowolic , nawet rodzicow to Twoje dziecko Twoja sprawa. Mnie osobicie nie obchodzi co moja rodzina mysli o chustach Moje dziecko ja je wychowuje nie moja babcia,mama tata wujek etc.
    asertywnosci zycze i nie wchodzenie w bezsensowne dyskusje. glowa muru nie przebijesz

  19. #19
    Chusteryczka Awatar lola_22
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Katowice ;-)/Kraków
    Posty
    2,623

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez truscaffka Zobacz posta
    przykro mi na myśl, że własna matka nie ma do mnie zaufania i uważa, że szkodzę swojemu dziecku. I że nie umie nawet merytorycznie na ten temat ze mną podyskutować.
    ehhh...
    przytulam - o pasji lepiej tutaj a przy obiedzie lepiej o ... pogodzie np
    Doradca noszenia w chuście po kursie podstawowym Trageschule Dresden®,
    już nie .pl ale wciąż zamotana


  20. #20
    Chustofanka Awatar kaka-llina
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Rochester/Kent/UK
    Posty
    286

    Domyślnie

    Ja się wyniosłam za granicę.. Moja mama przez telefon raczej teorii żadnych nie zapodaje.. Może jedynie, że powinnam na jakiejś diecie być jak karmie albo chociaż uważać..
    I jak się chwalę, że coś dziecku kupiłam to ciągle- "poco pieniądze wydajesz i tak zaraz wyrośnie" ( w ten sposób nic bym dla niej nie miała) Za kupowanie chust dopiero się zabieram, więc znowu będzie "zwariowałas po co?" Pomysł chustowania jej się podoba, tylko było "po co wózek kupowałaś?"- i tu akurat ma rację..

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •