-
Chusteryczka
A moja mama jest przeciwko chustom
i żal miesza się dzisiaj we mnie z totalnym wkurzeniem. Nie mogę jej przekonać. Wg niej mojemu dziecku jest tam niewygodnie i koniec kropka. Jest głucha na moje rzeczowe argumenty, nawet kiedyś ulotkę, kangurową chyba, jej podetknęłam pod nos i nic.
Ja wiem, zaraz mi napiszecie, że mam to olać. Ale - do licha - przykro mi na myśl, że własna matka nie ma do mnie zaufania i uważa, że szkodzę swojemu dziecku. I że nie umie nawet merytorycznie na ten temat ze mną podyskutować.
Nie chcę się zniżać do poziomu argumentacji emocjonalnej i jej wytykać, że jak kupuje trzydziestą parę szpilek w Nine West to nikt jej tego nie wypomina. Albo wytknąć jej, że jest z pokolenia zimnego chowu i jest lekko uposledzona w tym zakresie. I że panie po 70tce są bardziej postępowe w zakresie chustonoszenia niż te ryczące 50-letnie byznesłoman jak moja mama. Nie chcę też stawiać ją w opozycji do mojej teściowej, która nie dosyć, że jest lekarzem, nie dosyć, że chusty popiera to jeszcze sama w chuście nosiła...Mama by z marszu chusty zaakceptowała, dla samej rywalizacji, ale mi nie o to chodzi.
Kurcze, chusty to chwilowo moja pasja...I fajnie byłoby móc sobie o tym pogadać podczas niedzielnego rodzinnego obiadu na przykład.
Czasem czuję się jak dzieciak. Z którym nie warto wchodzić w dyskusję, bo i tak nie ma racji.
Tak się musiałam Wam wyżalic...Bo mnie nosi od rana.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum